Oficjalne forum ruchu Pospolite Ruszenie - spiskujemy już od 1602 dni
 
IndeksPortalSzukajRejestracjaZaloguj
Kto jest na Forum
Na Forum jest 1 użytkownik :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 1 Gość

Brak

Najwięcej użytkowników 85 było obecnych Wto Maj 14, 2013 8:02 pm
Latest topics
» WOLNOŚĆ GOSPODARCZA
by "X"WOJOWNIKREBELIANT"X" Wto Gru 10, 2013 9:39 pm

» Ancient Knowledge napisy PL - Świadomość,Święta Geometria, Cymatics, Iluzja rzeczywistości.
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 5:29 pm

» Leczenie próchnicy i ubytków - Ramiel Nagel (lektor PL Ivona)
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 5:26 pm

» Podręcznik Globalnej Suwerenności - Johny Liberty
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 5:22 pm

» UNGRIP (PL) - Uniezależnienie
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 4:53 pm


Share | 
 

 Gluten i zdrowie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
BladyMamut
[Delegat]
[Delegat]
avatar

Liczba postów : 56
Poparcie : 138
Join date : 08/04/2013
Skąd : UK

PisanieTemat: Gluten i zdrowie   Wto Kwi 09, 2013 9:43 am

Gluten

Źródło: www.dobrametoda.com

Jeśli cierpisz na dolegliwości takie jak osteoporoza, choroba Crohna (ang. CD), artretyzm lub depresja jest mało prawdopodobne, że za swój stan winisz płatki śniadaniowe, które zjadasz. Przecież nietolerancja na zboża, inaczej określana jako celiakia, jest reakcją alergiczną na białko o nazwie gluten, która dotyka zaledwie jedną osobę na 1000.

Jednak w chwili obecnej dwóch badaczy amerykańskich, James Braly i Ron Hoggan, opublikowało książkę "Niebezpieczne zboża" w której twierdzą, że to co dotąd uważane było za stosunkowo rzadką dolegliwość może być bardziej powszechne niż myślano. Braly i Hoggan sugerują, że nietolerancja na gluten nie dotyka jedynie niewielkiej liczby osób z chorobą Crohna, ale aż 2-3% populacji. Twierdzą, że nietolerancja na gluten (ang. GS) jest przyczyną pewnego procenta zachorowań na raka, chorób autoimmunologicznych, zaburzeń neurologicznych i psychiatrycznych oraz chorób wątroby. Konsekwencje tego są takie, że oparta w dużej mierze na zbożu dieta zachodnia - chleb, płatki, ciasta, makarony - sprawia, że miliony ludzi choruje.

Twój lekarz, jeśli go zapytasz o chorobę Crohna powie ci, że jest ona związana z uszkodzeniem ścian jelit w następstwie którego występują trudności z wchłanianiem pewnych elementów takich jak żelazo, wapń i witamina A i D. W rezultacie zwiększa się prawdopodobieństwo powstania takich schorzeń jak osteoporoza, anemia oraz innych problemów związanym ze złym wchłanianiem. Dzieci cierpiące na tą dolegliwość słabo przybierają na wadze (ang. "failing to thrive"). Dowodem to, że jest się chorym na chorobę Crohna jest biopsja potwierdzająca zniszczenia jelit. Skuteczne leczenie polega na usunięciu z diety glutenu zawartego zarówno w życie jak i pszenicy.

Ale jeśli Braly i Hoggan mają rację, problem jest o wiele głębszy niż sądzą to kręgi medyczne. Sugerują oni, że nazwa "celiakia" powinna zostać zamieniona na "wrażliwość na gluten" (ang GS) i w swoim dodatku do książki twierdzą, że nie mniej niż 192 chorób począwszy od choroby Addisona, astmy, poprzez zaburzenia produkcji spermy, a na zapaleniach naczyń, artretyzmie i nadczynności tarczycy kończąc są "szeroko rozpowszechnione wśród osób cierpiących na GS".

"Niebezpieczne zboża" zawierają ponad kilkanaście historii przypadków osób, które wyleczyły się z chronicznych dolegliwości - bólów krzyża, syndromu chronicznego zmęczenia, tocznia (lupus) przez zwyczajne przestrzeganie diety bezglutenowej. Obydwaj autorzy uważają, że sami również odnieśli wielkie korzyści z wprowadzenia takiej zmiany we własnym życiu. "Po wykluczeniu glutenu zawartego w zbożu," pisze Hoggan, "uświadomiłem sobie jak bardzo uciążliwie i chronicznie chory byłem przez większość mojego życia."

Jeśli należysz do grona tych, którzy odwiedzają dietetyka lub naturopatę to nie jesteś zaskoczony tym, co tu czytasz. Jedną z ich najczęstszych sugestii jest tymczasowe wykluczenie pszenicy z diety i obserwowanie, czy nie przyniesie to poprawy. W rzeczywistości dyskusje nad alergią na pszenicę stały się tak powszechne, że w listopadzie zeszłego roku Flour Advisory Board poczuło się zmuszonym wydać oświadczenie ostrzegające o niebezpieczeństwach takiej idei. Cytowano oświadczenie prof. Toma Sandersa, głowy katedry od spraw żywienia i dietetyki w King's College w Londynie: "Jeżeli nie cierpisz na celiakię, która jest bardzo rzadką przypadłością, wykluczenie pszenicy z diety jest niezwykle nierozsądne".

Sanders z pewnością reprezentuje główny nurt obowiązujących obecnie poglądów wśród lekarzy, ale są dobre dowody - takie, jak praca dra Harolda Hina, lekarza z Banbury w Oxfordshire - które sugerują, że poglądy te należałoby zrewidować. Przez rok Hin przeprowadzał testy krwi 1000 pacjentów, którzy przyszli do jego gabinetu uskarżając się na symptomy, które mogły wskazywać na CD, takie jak anemia lub chroniczne zmęczenie. Trzydzieści z nich wypadło pozytywnie, a diagnoza CD została potwierdzona przez biopsję.

Wyniki sugerowały, że CD miała miejsce w trzech przypadkach na sto - 30 razy częściej niż oczekiwano. Co znaczące, wszystkie te przypadki oprócz pięciu nie miały żadnych objawów ze strony przewodu pokarmowego. "Brak diagnozy i zła diagnoza celiakii," wyciągnął wniosek Hin w swoim artykule zamieszczonym w British Medical Journal w 1999 roku, "jest powszechna w codziennej praktyce lekarskiej i często powoduje niepotrzebną zachorowalność oraz wydłużenie trwania samej choroby".

Ostatnio szeroko zakrojone badania zostały przeprowadzone przez Centrum Badań nad celiakią w Baltimore na Uniwersytecie w Maryland potwierdziły odkrycia Hinsa. Naukowcy przebadali 8199 dorosłych osób i dzieci. Połowa z nich cierpiała na symptomy związane z CD, a jeśli chodzi o dzieci test potwierdził CD w przypadkach jeden na 40, a u dorosłych w przypadku jeden na 30.

W badaniach brali udział nie tylko ci, którzy wydawali się być chorzy i mieli problemy z spożyciem pszenicy. O wiele bardziej niepokojące było to, co odkryli naukowcy w Myryland kiedy testowali pozostałą połowę ludzi, którzy składali się ze zdrowych losowo dobranych ochotników. Wśród dzieci poniżej 16 roku życia jedno na 167 miało CD, a u dorosłych proporcje były nawet wyższe - jedno na 111.

Jeśli te proporcje są prawdziwe odnośnie przeciętnej populacji Amerykanów, oznacza to, że 1.8 mln dorosłych i 300 000 dzieci ma niezdiagnozowaną CD - ludzi, u których prędzej czy później pojawią się nieokreślone symptomy złego samopoczucia, którym będzie się oferować różnego rodzaju leki nieprzynoszące większej poprawy. W ostatecznym rozrachunku ludzie ci stanowią grupę ryzyka rozwinięcia rożnego rodzaju chronicznych chorób.

Wydaje się, że są to przekonywujące dowody na to, że CD jest nie diagnozowana właściwie. Ale wnioski Braly'ego i Hoggana są bardziej radykalne. Są przekonani, że reakcja systemu immunologicznego na gluten, która powoduje zniszczenia jako choroba Crohna może również powodować problemy prawie w każdym miejscu organizmu. Dowodem na to jest przeprowadzany test na obecność białka obecnego w glutenie - gliadyny. Kiedy w organizmie ma miejsce reakcja systemu immunologicznego, wytwarza on antyciała. Test potwierdzający obecność przeciwciał gladyny o nazwie AGA często wychodzi pozytywnie u ludzi, którzy nie mają żadnych śladów zniszczeń jelit.

W rzeczywistości zgodnie z twierdzeniem dra Alessio Fasano, który przeprowadzał badania na Uniwersytecie w Maryland "na świecie występowanie CD na zewnątrz jelit' jest 15 razy częstsze niż 'w jelitach'." Braly szacuje, że u około 10 - 15% ludności w USA i Kanadzie występują przeciwciała - antygliadyny, co umieszcza tych ludzi w grupie ryzyka zachorowania na tak różne choroby, jak łuszczyca, stwardnienie rozsiane, żółtaczka, IBS (zespół jelita drażliwego) i egzemy.

Myśl, że gluten jest czynnikiem wywierającym szkodliwy wpływ nie tylko na jelita, ale również na inne części organizmu popiera również lekarz brytyjski - dr M. Hadjivassiliou, neurolog z Royal Hallamshire Hospital w Sheffield. Przeprowadził on test AGA pacjentom, którzy cierpieli "dysfunkcje neurologiczne" bez żadnej oczywistej przyczyny i odkrył, że w więcej niż połowie przypadków test wypadł pozytywnie. Co więcej, jedynie jedna trzecia pacjentów z pozytywnymi wynikami miała jakieś ślady zniszczenia jelit. Innymi słowy o ile przeciwciała glutenu mogą powodować uszkodzenia jelit, to mogą również powodować problemy w każdym innym miejscu organizmu. W tym przypadku był to móżdżek lub obwodowy układ nerwowy.

Tak więc jeśli reakcja na gluten może powodować problemy w mózgu, to czy może również być związana z zaburzeniami systemu immunologicznego? Braly i Hoggan stanowczo twierdzą, że tak i przytaczają na potwierdzenie swoje znaczące kliniczne sukcesy w leczeniu pacjentów z chorobami takimi jak: choroba Addisona, toczeń, reumatoidalne zapalenie stawów i wrzodziejące zapalenie jelita grubego za pomocą diety bezglutenowej. W rzeczywistości wszystkie części organizmu mogą zostać zaatakowane (zobacz poniżej). Jeśli zatem cierpisz na jakąś chroniczną dolegliwość, która nie reaguje na leczenie, warto podjąć próbę i zrezygnować jedzenia pszenicy przez jakiś czas.

Czy jesteś wrażliwy/a na gluten?

Jeśli cierpisz na którąkolwiek z poniżej wymienionych dolegliwości, warto sprawdzić, czy nie jesteś wrażliwy/a na gluten.

Dolegliwości jelitowe: biegunka, zaparcia, wzdęcia, kurczliwość jelit, choroba Crohna, zapalenie uchyłka

Symptomy związane ze złym wchłanianiem takie, jak anemia i zmęczenie (brak żelaza i kwasu foliowego) osteoporoza, bezsenność (brak wapnia)
Autoimmunologiczne problemy: artretyzm, zapalenie stawów, choroba Crohna

Choroby systemu nerwowego: choroba neuronu ruchowego, niektóre rodzaje epilepsji

Psychiczne problemy: depresja, zaburzenia zachowania, ADD

Problemy górnymi drogami oddechowymi takie jak zapalenie zatok, różne alergie, ropienie oczu


Zdrowie, a gluten.

Świadomi jesteśmy, że o zdrowie dbać należy. Duża część społeczeństwa zwraca uwagę by "żyć zdrowo", "zdrowo się odżywiać", "zdrowo odpoczywać". Dlaczego więc coraz więcej chorujemy? Odpowiedź jest stosunkowo prosta - dajemy się nabierać.

Czyich rad przede wszystkim słuchamy? Czyż nie tzw. ekspertów od zdrowia, czyli lekarzy? A jaki mają interes w tym byśmy byli zdrowi, skoro żyją z leczenia chorób? No tak, przecież żaden przyzwoity lekarz nie doradzałby świadomie złych nawyków po to by wywołać w nas chorobę. Takie "zdroworozsądkowe" podejście. Zgadzam sie z nim. Idźmy więc wyżej - medycyna jakiego kraju jest pewnego rodzaju wyznacznikiem nowych trendów, uważana jest za najbardziej rozwiniętą i najbardziej postępową? Czyż nie USA? A jaki kraj najwięcej zarabia na sprzedaży leków i gdzie jednocześnie pieniądz jest wartością najwyższą? Czyż nie USA? Jeśli nadal nie rozumiesz do czego zmierzam, przytoczę ponownie cytat z poprzedniej notki:

Cytat :
"Nasz program dezinformacji będzie można uznać za zakończony wówczas,
gdy wszystko w co wierzy amerykańskie społeczeństwo będzie nieprawdą."
- William Casey, Szef CIA (na pierwszym posiedzeniu zarządu w 1981)

Wydaje się nam, że jeśli tylko będziemy unikali fastfoodów utożsamianych często z "restauracjami" McDonnalds', mamy duże szanse żyć zdrowo. Błąd. Dezinformacja i kłamstwa rozmieszczone są na wielu poziomach.

O wielu fałszywych radach zdrowotnych pisałem wcześniej jak na przykład walka z cholesterolem - źródłem życia i witalności każdego z nas. Poniżej wykres pokazujący wzrost otyłości i ekstremalnej otyłości w USA od momentu wprowadzenia propagandy antycholesterolowej, promującej spożywanie większej ilości węglowodanów kosztem tłuszczów:



Teraz wiemy jaka jest przyczyna plagi otyłych w tym tragicznym kraju...

Jest taki dowcip, na temat wysokości łapówki jaką piekarze musieli dać Jezusowi, żeby w modlitwie mu przypisywanej znalazły sie słowa "chleba naszego powszedniego". Świadomość szkodliwości glutenu jest bowiem stosunkowo "świeża", gdyż jeszcze w programie TVP z lat 80-tych "Sonda" zwracano uwagę na fantastyczne nowe metody wypieku pieczywa mające na celu wyeksponowanie glutenu - rewelacyjnego białka, którego spożyciu nie musi towarzyszyć spożywanie zabójczego tłuszczu. W innym odcinku zachwalali eternit (tworzywo azbestowe) jako pokrycie dachów. Jak niektórzy z nas pamiętają, panowie Kurek i Kamiński zachłystywali się amerykańską "myślą naukową", przy czym w panu Kurku często budziły się pewne wątpliwości, dzięki którym często obserwowaliśmy całkiem autentycznie wyglądające zajadłe dyskusje z bardziej autorytarnie myślącym redaktorem Kamińskim. Ale wracając do glutenu. Obecnie wiemy dosyć sporo na temat skutków spożywania glutenu, jednakże podobnie jak alkoholicy mający świadomość szkodliwości trunków wyskokowych nie potrafią zrezygnować z ich używania, podobnie większość z nas nawet mając świadomość szkodliwości glutenu nie ma wystarczającej siły woli by całkowicie zrezygnować z pieczywa (dobra, nie wiem jak większość, ale ja mam z tym problem). Gluten jest bardzo promowany w gospodarce kapitalistycznej, ponieważ zwiększa apetyt oraz uczucie głodu poprzez zwiększenie stężenia greliny w układzie pokarmowym. To jest też przyczyna tego, że z pieczywem jesteśmy w stanie zjeść więcej niż bez pieczywa.

I oczywiście więcej utyć.

Zabawne są więc kobiety które chcąc schudnąć zajadają sie różnymi wyrobami mącznymi, koniecznie bez dodatku substancji zaspokajających głód. Sadomasochizm w czystej formie.

Jednocześnie, osoby nie potrafiące obyć się bez pieczywa narażone są na szereg zaburzeń zdrowotnych, często niewytłumaczalnych, na które często łykają całą gamę chemikaliów sprawiających, że czują się jeszcze gorzej. Pojawiła się nawet zdiagnozowana "choroba" wrażliwości na gluten, której nie da się wyleczyć, ponieważ w rzeczy samej nie jest to choroba, a mniej lub bardziej gwałtowna reakcją organizmu na długotrwałe trucie.Wrażliwość na gluten gwałtownie zwiększa ryzyko cukrzycy typu 1, otyłości, raka układu pokarmowego, chorób tarczycy oraz mózgu (migreny, wahania nastroju, autyzm).Lista negatywnych skutków glutenujest zresztą imponująca:
* wrażliwość na gluten powoduje zapalenia tkanek poprzez wywoływanie choroby immunologicznej polegającej na atakowaniu ciała przez system odpornościowy
* w odpowiedzi na zapalenia wzrasta poziom białek C-reaktywnych; co powoduje w efekcie wzrost ciśnienia krwi
* cukier nie odżywia w bezpośredni sposób komórek rakowych. Badania wykazały, że gluten oraz kwas amino-gluteminowy pełnią kluczową rolę w mechanizmie rakowym.
* gluten jest egzotoksyną pobudzającą i zabijającą komórki neuronowe, podobnie kwas glutaminowy przyspiesza, aktywuje, drażni i uszkadza komórki mózgowe. Badanie przeprowadzone w 2006 roku na próbie 131 dzieci ze zdiagnozowanym ADHD z których diety usunięto gluten, wykazało znaczącą poprawę u wszystkich jego uczestników.
* gluten może być metabolizowany w dziwne proteiny mające własności psychodeliczne. Takie białka podobne do opiatów nazywane są gluteomorfinami (powiązania z autyzmem i psychozami-maniakalno depresyjnymi). Stąd problem w rezygnacji z konsumpcji pieczywa... Uzależnienie gorsze niż alkoholizm...
* zgodnie z badaniami prowadzonymi na Uniwersytecie Kalifornii, odstawienie glutenu (dieta Paleo) w ciągu 10 dni obniżyło ciśnienie krwi, poziomu insuliny oraz poziomu "złego" cholesterolu (tzn. pojawiającego się gdy w organizmie źle się dzieje)!
* wrażliwosć na gluten powoduje utratę witamin tłuszczolubnych takich jak witamina D i K
* spożywanie glutenu łączy się obecnie z problemami utraty gęstości kości (osteoporoza)
Powrót do góry Go down
 
Gluten i zdrowie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pospolite Ruszenie :: Na luzie :: Znalezione w sieci-
Skocz do: