Oficjalne forum ruchu Pospolite Ruszenie - spiskujemy już od 1665 dni
 
IndeksPortalSzukajRejestracjaZaloguj
Kto jest na Forum
Na Forum jest 1 użytkownik :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 1 Gość

Brak

Najwięcej użytkowników 85 było obecnych Wto Maj 14, 2013 8:02 pm
Latest topics
» WOLNOŚĆ GOSPODARCZA
by "X"WOJOWNIKREBELIANT"X" Wto Gru 10, 2013 9:39 pm

» Ancient Knowledge napisy PL - Świadomość,Święta Geometria, Cymatics, Iluzja rzeczywistości.
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 5:29 pm

» Leczenie próchnicy i ubytków - Ramiel Nagel (lektor PL Ivona)
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 5:26 pm

» Podręcznik Globalnej Suwerenności - Johny Liberty
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 5:22 pm

» UNGRIP (PL) - Uniezależnienie
by BladyMamut Pon Gru 09, 2013 4:53 pm


Share | 
 

 Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
BladyMamut
[Delegat]
[Delegat]
avatar

Liczba postów : 56
Poparcie : 138
Join date : 08/04/2013
Skąd : UK

PisanieTemat: Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem   Pon Kwi 08, 2013 7:39 am

Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem. - Roman Kafel


1) Co to są – Pieniądze.. jak się je tworzy i kto je tworzy?
2) Dlaczego prawie wszyscy są zadłużeni po uszy i toną w długach… osoby indywidualne, przedsiębiorstwa całe narody?
3) Dlaczego nie możemy zaspokajając naszych codziennych potrzeb – mieszkania, mebli, samochodów itp bez zaciągania pożyczek?
4) Jak dalece można obniżyć ceny, czy podnieść zarobki, jeżeli przedsiębiorstwa nie będą zmuszone płacić ogromnych sum w postaci odsetek, które dodawane są do ceny produktu, usług i zaopatrzenia?
5) Jak dalece można zredukować podatki i zwiększyć potrzebne wydatki na cele społecznej ochrony zdrowia, czy na edukację, jeżeli rządy same zajęłyby się tworzeniem pieniędzy zamiast pożyczać je na procent od prywatnych bankierów?
“ Jeśli chcesz być niewolnikiem banków i ponosić koszty swojej niewoli – pozwól bankom tworzyć pieniądze” – Josiah Stamp, Governor of the Bank of England 1920.

Co to jest pieniądz?
Najprościej mówiąc, jest to medium, jakiego używamy w wymianie dóbr i usług..Bez nich , kupowanie i sprzedawanie byłoby niemożliwe za wyjątkiem wymiany bezpośredniej.
• Bilety płatnicze i monety sa praktycznie bezwartościowe, jako same w sobie. Nabierają wartości, jako pieniądze tylko i wyłącznie dlatego, że MY uznajemy je kiedy używamy ich, jako medium w procesie aktywności gospodarczej – produkcji, wymiany, sprzedaży i zakupu.
• Żeby utrzymać aktywność gospodarczą wymiany dóbr i usług, musi być wystarczająca ilość tego medium wymiany nazywanego pieniędzmi w dostępnym obiegu cyrkulacji, aby pozwolić na niezakłócona wymianę. Kiedy jest ich pod dostatkiem. każda gospodarka funkcjonuje prawidłowo.
• Podczas Wielkiej Depresji dokładnie tak samo, jak i Obecnej Depresji – ludzie chcieli i chcą pracować, chcieli i chcą kupować, bardzo chcą kupować zarówno dobra, jak i usługi. Wszystkie materiały i surowce były i są dostępne …a jednak narodowe gospodarki upadały, dokładnie tak samo, jak upadają dzisiaj, ponieważ wtedy, tak samo i dzisiaj, nadal jest zbyt mało pieniędzy w obiegu.
• Jedyna różnica pomiędzy boomem, a zapaścią – pomiędzy depresja, a wzrostem gospodarczym jest dostępność pieniądza.
• Ktoś musi przyjąć odpowiedzialność za to, żeby było wystarczająco dużo pieniędzy w obiegu, żeby pokryć wszystkie transakcje, w które ludzie chcą się angażować i angażować swoją aktywność zawodową.
• Każdy naród posiada Bank Centralny, który powołany jest do pełnienia tej ważnej funkcji. W Angli , Bank of England, w USA bank Rezerw Federalnych
• Bank Centralny zachowuje sie, jak bankier dla banków komercyjnych i dla rządów, podobnie jak osoby prywatne i przedsiębiorstwa maja swoje rachunki w bankach komercyjnych, tak samo banki komercyjne i rządy maja rachunki i konta w Bankach Centralnych…czyli w Bank of England.

Dzisiejsze pieniądze … kreowane przez prywatny interes dla prywatnego zysku.
"Pozwólcie mi robić i kontrolować pieniądze narodu, a nieważnym dla mnie będzie kto ustanawia prawa.” – Mayer Amschel Rothchild (Bankier) 1790

1. Centralne banki są kontrolowane nie przez wybieralne rządy, ale w znakomitej większości przez Prywatny Interes światowych banków komercyjnych.
2. W Anglii dzisiaj zarówno banknoty, jak i monety znajdujące się w obiegu stanowią zaledwie 3% wszystkich pieniędzy w obiegu. O tyle zmniejszył się ich udział z 50% w 1948 roku..
3. Pozostałe 97% jest wypuszczany i kontrolowany jako kredyt, czyli indywidualne i komercyjne pożyczki, hipoteki, overdrafty etc… dawane przez komercyjne banki i instytucje finansowe, na które jest nałożony procent odsetek. Ten wzorzec obowiązuje na całym świecie.
4. Banki to nic innego, tylko przedsiębiorstwa, których celem jest robienie zysku z odsetek nakładanych na udzielane pożyczki i kredyty, których one same udzielają. Ponieważ tylko one same decydują komu je udzielić, jest ewidentnym faktem, ze tylko one decydują kto będzie producentem, gdzie będzie produkcja ulokowana i jaka będzie wysokość produkcji. Wszystko to bazuje tylko na własnym interesie banku, a nie na interesie i dobru społeczeństwa.
5. Z kredytowaniem bankowym gospodarki – w chwili obecnej stanowiącej 97% całego obiegu pieniądza – cale gospodarki narodowe i międzynarodowe pracują tylko i wyłącznie dla wielkich banków i finansowych instytucji.
6. To jest własnie prawdziwa silą, niezmiernie rzadko identyfikowana i postrzegana, której podporządkowane są wszystkie rządy na świecie, bez względu na sposób ich powoływania.
7. Nasze Pieniądze zamiast wprowadzania ich do obiegu wolnych od jakiegokolwiek oprocentowania, jako medium wymiany i obsługi ekonomii, obecnie zostają wprowadzane do obiegu jako dług, który zaciągamy u bankierów płacąc im w ten sposób olbrzymie sumy, jako czysty zysk Podczas, gdy my wszyscy , czyli pozostała reszta pogrążamy się w stale rosnącym długu.
8. Przez udzielanie kredytu tylko tym, których Bankierzy protegują i odmowę kredytowania tym, którzy się bankierom nie podobają, międzynarodowa finansjera może zupełnie śmiało w każdej chwili wykreować niesamowity boom gospodarczy w jednym miejscu. I pogrążyć w kryzysie inne kraje i ich rządy.
9. O wiele łatwiej bowiem pożyczać pieniądze, niż je inwestować w przedsięwzięcia gospodarcze. Odsetki bowiem są wymagalne bez względu na to, czy przedsięwzięcie okazało się udane, czy nie. Jeśli przedsięwzięcie nie może zapracować na wymagane odsetki, bank natychmiast przejmuje owe przedsiębiorstwo, jak i własność dłużnika zastawiona, jako hipoteka.- zastaw.
10. Zadłużenie się jest niezwykle kosztowne dla pożyczającego, który przeważnie za każdy zaciągnięty kredyt musi wrócić w postaci odsetek 2-3 krotna wartość pożyczonej sumy.
11. Pieniądze pożyczane przez banki, jak widzimy są robione z niczego. Obiegowa opinia, ze pieniądze pożyczane przez bank, są pieniędzmi depozytorów banku jest oszukiwaniem społeczeństw, mającym na celu utrzymywanie wygodnej fikcji.

Pieniądze tworzone – jako dług.
• My zwyczajni zjadacze chleba nie dostrzegamy różnicy pomiędzy 25 miliardami w cyrkulacji jako noty i gotówka( drukowane przez rządy) i pomiędzy 680 miliardami w formie kont pożyczkowych, overdraftow etc kreowanych przez Banki..
• 100zl w gotowce banknocie w twoim portfelu jest traktowany tak samo, jak 100zl na twoim koncie, lub w overdrafcie – jak karta kredytowa, którą pozwalają ci użyć do wysokości 100zl . Możesz kupić co chcesz za jedno i drugie….
• W 1948 w Anglii mieli 1.1 miliard banknotów i monet i 1.2 miliardów w postaci pożyczek kreowanych przez banki… do roku 1963 w Anglii znajdowało się w cyrkulacji 3 miliardy w gotowce i 14 miliardów w postaci bankowych pożyczek….
• Rząd po prostu dodrukował więcej gotówki, aby pokryć inflacje, ale dziś 680 miliardów wyprodukowanych przez banki z niczego, stanowi ogromny wzrost, nawet, jak uwzględnimy inflacje…
• Te “nowe pieniądze” w formie pożyczek etc, są równoznaczne z gotówką i tak są traktowane.

Skąd się wzięły i w jaki sposób????
"Proces w jakim banki tworzą pieniądze jest tak prosty, że mozg się przewraca “ – Profesor. J. K. Galbraith

Jak to się to robi….uproszczony model
Weźmy taki malutki przykładowy bank. Załóżmy, ze złożyło w nim depozyty iluś tam powiedzmy 10 depozytariuszy, na łączną kwotę 500set każdy.
• Bank winien im 500 każdemu i musi zapłacić 5000 wszystkim, żeby ich wypłacić to co jest im winien.( będzie trzymał 5000 na koncie w Banku Centralnym – które to konto nazywa się płynnym dobrem (liquid assets)
• Pan Bolek, przedsiębiorąc, przychodzi do banku i prosi o pożyczkę w wysokości 5000 na nowy interes, czy przedsięwzięcie..
• Dostaje na zasadzie płatności w ciągu 12 miesięcy plus 10% odsetek (o tym później)
• Otwiera się nowe konto na imię pana Bolka. Na tym koncie nie ma nic, ale bank zezwala panu Bolkowi z tego konta dokonywać wypłat do wysokości 5000
• Nikt nie pyta się depozytariuszy, czy się na to godzą. Nikt im nie powie, ze ich pieniądze zostały pożyczone i ze nie maja do nich dostępu. Mało tego. Nikt nie zmniejszył sum pieniędzy na ich kontach, ani nie przetransferował ich na konto pana Bolka.
• Udzielając tej pożyczki, bank po prostu zwiększył swoje obligacje, odpowiedzialność do wysokości 10000. Pan Bolek ma prawo użyć 5000, ale i depozytariusze mogą wybrać swoje 5000
• Jeżeli bank teraz winien jest 10 000 wydawałoby się , ze jest niewypłacalny, ponieważ ma tylko polowe ze zobowiązania, czyli 5000? Otóż wcale nie!
• Bo bank traktuje pożyczkę pana Bolka jako ASSET, nie zobowiązanie (liability), na zasadzie, ze pan Bolek winien te pieniądze Bankowi, czyli 5 000.
• Bankowa księgowość pokazuje, ze winien jest bank 5000 depozytariuszom i ze pan Bolek winien jest bankowi 5000. Oto skreowano nowy asset w wysokości 5000 w formie długu winnego przez pana Bolka – tam gdzie przedtem nie istniało nic – to dodaje się do istniejącego konta w Banku Centralnym…I w taki sposób jest wypłacalny… przynajmniej w znaczeniu księgowym. W tej fazie Bank zakłada, ze kiedy pan Bolek wydaje pożyczone pieniądze depozytariusze nie zażądają wypłaty swoich.
• Bank ma całkowicie wolna rękę w kreowaniu tych 5000 pożyczki, które jak widzicie reprezentują “Nowe Pieniądze” w miejsce niczego co by istniało wcześniej. Zrobiono to przez napisanie sumy piórem, lub przez naciśnięcia klawisza komputera.
• Pomysł bankierów, żeby stworzyć coś z niczego i każąc sobie płacić odsetki dla własnego prywatnego zysku jest – przyznacie sami – trochę zaskakująco odrażający. Każdy inny za wyjątkiem banku robiący coś takiego, byłby winny oszustwa, złodziejstwa i fałszerstwa! Ale – nie Bank!

Nowe pieniądze wprowadzane do gospodarki (ekonomii)
• Pożyczka pana Bolka efektywnie staje się nowymi pieniędzmi, kiedy ten wydaje je kupując usługi i urządzenia, wynajmuje i płaci robotników, pokrywa wszelkie wydatki związane z nowym przedsięwzięciem.
• Te nowe pieniądze zostają dystrybuowane wśród innych ludzi, którzy obracają nimi kupując potrzebne im rzeczy i usługi, wkrótce będą cyrkulować w całej ekonomii,
• Cyrkulując lądują w końcu na kontach bankowych innych ludzi.
• Kiedy wpłaca się je na czyjeś konto , które nie jest opróżniane, staje się przyszłym depozytem. Pan Bolek płaci swojej sekretarce 100, a ona otwiera konto w naszym przykładowym banku, który w tym momencie ma 5100 depozytów..
• Jeżeli teraz wyobrazimy sobie, ze pozostałe 4900 wyląduje na kontach początkowych – oryginalnych depozytariuszy naszego Banku, ma on dodatkowe 4900 co daje w sumie 10000 depozytów razem, w czasie gdy depozytariusze nie dotknęli swoich kont. W praktyce większość z tej sumy wyląduje na kontach w innych bankach, ale jak by na to nie patrzeć, mamy teraz 5000 nowych pieniędzy w cyrkulacji.
• Zatem w rzeczywistości, wszystkie depozyty w bankach i innych finansowych instytucjach pochodzą z “ Pieniędzy” oryginalnie wykreowanych jako pożyczki (za wyjątkiem oczywiście tych, które zostały dokonane w postaci gotówki, o czym później) – czyli jeśli macie w Banku na swoim koncie 500, to znaczy. ze wcześniej taki ktoś, jak pan Bolek, musiał się zadłużyć, żeby je skreowac. .

Kluczem do całej tej szarady jest fakt, ze:
1. Wypłaty w gotowce dotyczą tylko ułamka procentu operacji bankowych.
2. Klienci Banków dzisiaj dokonują przeważnie wszystkich płatności pomiędzy sobą w postaci czeków, swiftow bankowych, bezpośredniego debitu, czy transferu elektronicznego. Ich prywatne indywidualne konta są aktualizowane za pomocą komputerowych informacji jako zwykle zapisy księgowe. Gotówka aktualnie w tym procesie nie zmienia rąk. Cały proces to zamknięty w systemie bankowym system księgowania.
3. Rola gotówki
• Państwo jest odpowiedzialne za produkcje gotówki bilonu i banknotów.
• Te są wydawane przez bank centralny do niższych banków, które kupują je za cenę wartości od rządów, żeby zaspokoić potrzeby swoich klientów na gotówkę.
• Banki musza płacić za gotówkę i robią to płacąc tym co posiadają na kontach w Banku Centralnym, na ich płynnych assetach (liquid assets) Ich konta są obciążane za te transakcje.
• Państwo ,( poprzez Ministerstwo Skarbu) również ma konto w banku Centralnym, które jest kredytowane wartością gotówki, tak jak są płacone za nie przez banki. To są pieniądze w społecznej sakwie dostępne do opłacenia usług publicznych i tym podobnych.
• W ten to sposób banki kupują swoje zapasy gotówki, ale wielkość gotówki, jaka może zakupić bank jest limitowany do wysokości konta – jakie posiada dany bank w Banku Centralnym, jako płynny asset..
• Gotówka ta jest wybierana przez klientów banku i wprowadzana do ogólnej cyrkulacji w gospodarce.
• Zupełnie odmiennie od kreowanych przez banki pożyczek, gotówka jest wolna od odsetek i może pozostawać w cyrkulacje praktycznie wiecznie..

Obrót bezgotówkowy- księgowanie
Wiedząc, ze tylko małą cześć złożonych w depozytach pieniędzy wyjmowana jest z kont jako gotówka, oraz ze depozyty przeważnie leżą nieruszane przez dość długi okres czasu, banki zakładają, ze ich płynne dobra pozwolą im kupować niezbędne ilości gotówki, banknotów i monet na bardzo male potrzeby gotówkowych wypłat dla swoich klientów.
• Bank popada w kłopoty, jeśli zadania wypłat gotówkowych przez depozytariuszy, oraz wierzycieli, którzy chcą wyjąc ich pożyczki w gotowce przekroczą ich dobra, jakie maja na koncie w Banku Centralnym.
• W praktyce najprawdopodobniej taki bank, zaciągnie pożyczkę w Banku Centralnym, albo w innym Banku, żeby zaspokoić wymagania depozytariuszy i wierzycieli. Jeśli natomiast nie byłoby to z rożnych względów możliwe, Bank zada zwrotu pożyczek od swych dłużników i zajmuje nieruchomości pod zastawem dłużnikom niezdolnym do natychmiastowej płatności.

Prawo i zadania depozytariuszy przeciwko Bankowi
• Od momentu, kiedy złożymy depozyt w banku (gotówkę, lub czek), mamy od tej chwili prawo zadania wypłaty do wysokości naszego konta. Stajemy się po prostu niezabezpieczonym kredytodawca. Wyciąg z Banku jest dowodem na to, ile nasz Bank jest nam winien. Jeśli wyciągnęliśmy więcej niż na koncie, wykazuje ile my jesteśmy winni Bankowi. Bank zapłaci co jest nam winien wypłacając w trzymanej na te okoliczność gotowce.
• Natomiast, jeśli zbyt wielu klientów zapragnie wycofać swoje depozyty, następuje tzw, panika bankowa – Bank może odmówić wypłat gotówkowych i zaczyna wypłacać na zasadzie “kto pierwszy”.
• Jeśli zażądamy wypłaty w czeku bankowym najczęściej z wyplata nie ma żadnego problemu – po prostu następuje prosty transfer zadania przeciwko bankowi na konto kogoś innego, zazwyczaj tego, na którego konto ma nastąpić wplata: prosty księgowy zapis.
• Jeśli osoba, której mamy zamiar płacić ów czek , ma swoje konto w tym samym banku, depozyt nie zmienia miejsca w banku. Sytuacja banku i stan jego konta nie zmienia się wcale.
Prawa i zadania ( roszczenia) Banków przeciw innym Bankom
• Ale jeśli mamy swoje konto w Banku A, a płacimy komuś kto ma konto w Banku B, depozyt banku A pomniejszany jest o sumę czeku i o tyle zwiększa się depozyt w Banku B.….
• Miliony transakcji – jak ta – załatwiane jest każdego dnia pomiędzy klientami rożnych banków z użyciem kart kredytowych, bezpośrednich debitów, elektronicznych transferów oraz czeków; depozyty są w stałym ruchu pomiędzy bankami
• Wszystkie te czeki i elektroniczne przekazy przechodzą przez tzw clearing house (komora rozliczeniowa)
• Transakcje są rozliczane wzajemnie, ale na koniec każdego dnia tylko niewielka sumę jest zazwyczaj winien bank bankowi.
• I bank musi być zawsze przygotowany na zaspokojenie takiego długu.
• Żeby tak było, bank dokonuje zapłaty ze swego konta w Banku Centralnym na konto wierzyciela tez w Banku Centralnym
Zatem, jak widzimy Bank musi spełniać zadania( zaspakajać roszczenia tylko w dwóch przypadkach, które zaspokaja ze swych płynnych dóbr w banku Centralnym): tylko jeśli klienci zażądają gotówki i zadania wymagalne każdego innego banku.
Dopóki wszystkie banki nie są nękane zadaniami wielkich wypłat gotówkowych, cały system bankowy jest bezpieczny; co prawda indywidualny bank jest zawsze narażony na możliwość zadania wielkich wypłat gotówkowych, bądź transferu depozytów do drugiego banku.
• Jak zatem widzicie, obecnie cały system bankowy jest w zasadzie wielka firma księgowa, która księguje miliony transakcji pomiędzy milionami podmiotów gospodarczych i osób indywidualnych obracając tylko niewielka ilością gotówki zmieniająca kieszenie, które to są zabezpieczone – tak samo mizernymi rezerwami płynnych dóbr.
• System ten jest znany pod nazwa Bankowości Rezerwami Frakcyjnymi i praktycznie bank można nazwać handlarzem długami..
• Barclays Bank’s 17 kwietnia 1999 – jako przykład – pozwoli zobaczyć, jak to wygląda w praktyce.
• Posiadał on w tym dniu pożyczek wydanych na 217 miliardów funtów i winien był swym depozytariuszom 191 miliardów funtów..a jako zabezpieczenie w płynnych dobrach miał zaledwie 2,2 miliardy funtów.
• Poziom, do którego bank może pożyczać jest uzależniony od ilości gotówki jaka ma, lub może kupić za swe płynne dobra, raczej niż od ilości depozytów złożonych przez jego klientów.
• Ale jeśli bank potrafi przyciągnąć depozyty klientów z innych banków, doda to do swych płynnych dóbr, jako ze banki rozliczają się z nim na zasadzie Centralnego Banku i przekażą na jego konto – wtedy może o wiele więcej….stad taka konkurencja pomiędzy bankami, żeby składać pieniądze właśnie u nich.

Odsetki… .wielkie zyski banków ….
• Wróćmy jednak do pana Bolka- który za pożyczone 5000 musi płacić bankowi 10% odsetek – czyli 500. Te pieniądze w postaci odsetek wpływają do Banku jako zysk banku i lądują na koncie w Banku Centralnym, powiększając płynne dobra banku
• Mając teraz extra 500, które można użyć jako zaspokojenie żądań klientów wybierających gotówkę. Jeśli pan Bolek spłaci także pożyczkę, będzie miał bank dodatkowo 5500….
• Jak widzimy nasz Bank skreowal sobie w tym prostym procesie dosłownie z niczego 5000 jako asset w formie pożyczki dla pana Bolka. Pan Bolek nie jest już nic winien Bankowi, ale oddając pożyczkę wraz z odsetkami pan Bolek zamienił swój oczywisty dług w płynne dobra dla Banku…. Doskonały zysk dla Banku ..i podstawa do dalszych pożyczek, które można udzielić następnym klientom…
• Dzisiaj Banki ryzykują tworzenie pożyczek w kwotach 100-krotnych lub więcej, niż wynoszą ich płynne dobra tak, jak pokazaliśmy to na autentycznym przykładzie londyńskiego Banku.
• Nasz bank, już wkrótce wyemituje następne pożyczki. Powiększy swoje depozyty poprzez ich zwroty wraz z ich odsetkami powiększając swoje zyski..
• Więcej pożyczek i więcej depozytów powoduje większe wymagania gotówki, ale zwiększając zyski można kupić więcej gotówki. I tak właśnie ilość gotówki zwiększa się w cyrkulacji…
• Jak widać jest to doskonale prosperujący Mit, ze pożyczamy pieniądze innych ludzi , którzy złożyli je w depozycie bankowym. Wcale nie – pożyczacie tylko i wyłącznie pieniądze Banku, które on sam zrobił z niczego – tylko po to, żeby je wam pożyczyć w formie pożyczki bankowej.

Zadłużyć nas wszystkich….
• Splata przez pana Bolka swojej pożyczki wraz z odsetkami do banku znaczy, ze ta suma nie jest juz dluzej w obiegu gospodarczym
• Każda zaplata na zadłużone konto zmniejsza zadłużenie, jest zwrotem do banku i te “ pieniądze” są stracone dla gospodarki..
• Zatem więcej pieniędzy musi się pożyczyć, żeby utrzymać ekonomie w ruchu. Jeśli ludzie nie pożyczają, lub banki nie udzielają pożyczek zacznie zmniejszać się liczba pieniędzy w cyrkulacji, powoduje to zmniejszenie zakupów i sprzedaży, Recesje i zapaść ekonomiczna lub całkowita katastrofę – kryzys. W zależności od tego, jakie wielkie są braki pieniędzy
• Dowodem najlepszym na to, ze banki tworzą pieniądze z niczego, jest przyrost pieniędzy w poszczególnych latach na przykładzie Anglii: 1,2 miliarda w 1948 roku. 14 miliardów w 1963 roku do 680 miliardów w 1997 roku
• Dziś cala emisja pieniądza banknotów, jak i monet po odliczeniu inflacji, ma dokładnie taka sama sile nabywcza, jak w 1948 roku..mimo, ze ich ilość na rynku wzrosła 10 krotnie w rzeczywistych liczbach, właśnie dzięki owej kreacji pieniądza przez banki.
• Jest to niezwykły wzrost , a jego wynikiem jest niesamowity wzrost standardu życia dla wielu ludzi….ale pamiętajcie wszystko to za pożyczone pieniądze!
• Bo to, co jest kredytem dla banku – dla nas wszystkich, dla całej reszty jest długiem!
• Banki zwiększają stan własnego posiadania przez powiększanie swoich dóbr o zastawy tracone przez dłużników, ziemia, domy, sklepy, przemysł, infrastruktura, transport , flota, rolnictwo usługi i wszystko inne co stanowi wartość realna – fizyczna, w procesie zadłużenia wszystkiego i wszystkich wokół…Nie będzie w tym żadnej przesady , jak powiem, ze dziś cały świat należy do banków i nielicznych rodzin z nimi związanych, ukrytych za fasada wielkich nazw instytucji finansowych.

Skutki naszego zadłużenia opartego o pieniądze mające parytet tylko w … DŁUGU…
1) Wszelkie dobra i usługi są coraz droższe!
2) Konsumenci maja o wiele mniej pieniędzy na wydatki bo koszty pożyczek zaciąganych przez przedsiębiorców, dystrybutorów, transportowców, wytwórców, dystrybutorów etc musza być dodane do ceny końcowego produktu.
Obłożeni są kosztami hipotek na domy, kosztami mieszkań, kart kredytowych, personalnych pożyczek, które są bezpośrednim skutkiem podanych powyżej punktów 1 i 2.
3) Nadwyżki dóbr i usług
Ponieważ większość społeczeństwa nie może pozwolić sobie na ich zakup ze względu na ceny – a to natychmiast powoduje…
4) Mordercza konkurencje.
Przedsiębiorstwa usiłują obniżyć ceny produkcji, a żeby zdobyć miejsce na rynku robią to poprzez:
(i) Utrzymywanie niezwykle niskich plac i wstrzymanie podwyżek
(ii) Likwidując stanowiska pracy przerzucając prace na inne stanowiska bez zapłaty dodatkowej (To natychmiast redukuje sile nabywcza ludności jeszcze bardziej)
(iii) Dystrybutorzy starają się importować tańszy produkt z krajów o niższych kosztach produkcji i niskich wynagrodzeniach.
(iv) Produkując niskiej jakości tańsze produkty o krótkim czasie użytkowania.
(v) Nie dbając o środowisko naturalne w procesie produkcji
(vi) Następują łączenia się firm i przejęcia konkurencji łączącej się w megakorporacje dla kontroli rynków zbytu
(vii) Wielkie firmy wywożą prace i produkcje lokując je w krajach o niskich kosztach pracy, niezorganizowanej w związki zawodowe, o luźnych przepisach prawnych dotyczących ochrony robotników, łagodnych przepisach o ochronie środowiska etc….
(viii) Domagają się te korporacje przy tym dużych subwencji rządowych i zwolnień od płacenia podatków od czego uzależniają osadzenie produkcji w danym miejscu i nie wywiezienie jej za granice.
5) Stale rosnące zadłużenie.
• Kiedy bank tworzy pieniądze udzielając pożyczki, nie tworzy on w tym procesie pieniędzy potrzebnych na płacenie odsetek za ta pożyczkę.
• Nasz bank pożyczył panu Bolkowi 5000 , ale wymaga zwrotu w wysokości 5500. teraz pan Bolek musi iść w świat gospodarki i konkurować na rynku tak , żeby te 500 zarobić na klientach. Może to pozyskać tylko i wyłącznie z pieniędzy już pozostających w cyrkulacji gospodarczej – wpuszczonych w obieg, oczywiście jako pożyczki dla innych ludzi.
Oczywiście wkrótce się okaże, ze komuś tych pieniędzy braknie i musi zatem ich dopożyczyć….
• W ten sposób, aby spłacić odsetki musi się pożyczyć więcej – jako nowe pożyczki…
• Zaledwie garstka przedsiębiorstw, jak i indywidualnych osób może spłacić swoje zobowiązania bez dodatkowych pożyczek. W ogólności zarówno ludzie, jak i przedsiębiorstwa musza pożyczać coraz więcej i więcej, żeby uzyskać pieniądze dla gospodarki – żeby płacić odsetki na obsługę ogólnego zadłużenia.
• Obecny poziom pieniędzy w cyrkulacji w wysokości 680 miliardów (Anglia) znaczy, ze musza pożyczać minimum 60 miliardów rocznie nowych pieniędzy, po to tylko, żeby płacić odsetki.
• Ale zarówno ludzie, jak i przedsiębiorstwa nie mogą w nieskończoność pożyczać, ponieważ nie będą w stanie w końcu płacić i przestana stopniowo pożyczać….To z kolei powoduje spowolnienie ekonomii i stagnacje.. upadek ekonomii. Jak widzimy upadek nieunikniony, ponieważ ten lichwiarski system finansowy sam zawiera w sobie nasiona swego własnego upadku. Przedłużać można tylko czas upadku, ale uniknąć się go nie da.
• Kiedy zwracamy pożyczki i odsetki do Banków, pieniądze wycofywane są z cyrkulacji. Jeśli to następuje bez końca, w gospodarkach, gdzie pieniądze są wprowadzane tylko jako pożyczki, w końcu dojdzie do sytuacji, ze nie będzie na rynku w ogóle pieniędzy w cyrkulacji gospodarczej.
• W obecnym systemie światowym, jeśli gospodarka ma funkcjonować, musi się stale pożyczać pieniądze. Co prawda byłoby możliwe utrzymywanie w cyrkulacji tych samych pieniędzy bez tworzenia nowych pieniędzy, gdyby nie fakt…ze potrzebujemy extra pieniądze na płacenie odsetek…co nie pozwala nam na wzrost gospodarczy ekonomii!
6) Inflacja….
Jest zagwarantowana koniecznością, ponieważ producenci musza stale pożyczać więcej, i musza zwiększać o swe koszty- ceny swoich produktów!
• Dlaczego zatem – zapytacie – pożyczający pieniądze podnoszą ceny (odsetki).- czyżby dla zmniejszenia inflacji? Nic podobnego! To tylko jest opóźnieniem podniesienia cen w przemyśle.
• Początkowo przemysł jest zmuszony utrzymać, albo nawet obniżyć swoje ceny rezygnując z należnego im zysku, a nawet co dzieje się często, ponosząc straty w desperackim kroku utrzymania sprzedaży swojej produkcji na rynku, na którym już i tak jest mniej pieniędzy na zakupy, spowodowane większymi odsetkami narzuconymi przez banki..
• Inflacje można zatrzymać, a nawet zmniejszyć na krotki okres czasu, ale przemysł w końcu MUSI podnieść ceny, aby skompensować własne wyższe koszty.
• Im więcej ludzi pożyczą, zaopatrzenie w pieniądze rośnie i rosną wydatki konsumentów. Inflacja posuwa się do przodu …
• Powody, dlaczego poziom zadłużenia musi rosnąc – już znamy, a dodając do tego dodatkowy ciężar odsetek od pożyczanych pieniędzy, mamy zagwarantowane, ze inflacja będzie nieodłączna rzeczywistością tak długo, jak długo gospodarka posługiwać się będzie stale rosnącym długiem..

Wpływ na międzynarodowa wymianę
• Nadwyżki produktów wyprodukowanych przez gospodarki narodowe musza być w jakiś sposób rozprowadzone. Oczywistością jest, ze należy je exportować
• Absurdalnością owej oczywistości jest fakt, ze wszystkie narody czynią to na wskutek tego samego podstawowego problemu.
• To powoduje idiotyczna konkurencje na rynkach światowych. Gdzie masy praktycznie takich samych produktów krzyżują swoje drogi przesyłane z jednego końca świata na drugi, szukając miejsca sprzedaży,
• Zamiast międzynarodowa wymianę oprzeć na wzajemnie korzystnej wymianie dóbr – na zasadzie zaspakajania rzeczywistych potrzeb i możliwości – zamienia się ja a mordercza konkurencje o każdy skrawek rynku, po to tylko, zęby pozostać w interesie napędzanej długiem gospodarki.
• Wielkie Korporacje żądają niczym nieskrepowanego dostępu do rynków każdego narodu, nazywając to prawem “ Free trade” – Wolna Wymiana….
• Zjednoczony Rynek – Unii Europejskiej, NAFTA i Światowa Organizacja Handlowa – są tego najlepszym przykładem: otwierania rynków narodowych…

Eksport jest dobry dla narodowej gospodarki
Ponieważ, kiedy eksportujemy dobra jesteśmy za nie płaceni. To znaczy, ze dostajemy pieniądze wolne od obciążeń….
• Te pieniądze, którymi został zapłacony eksporter zostały oczywiście pożyczone od banków przez importujących.
• Te pieniądze są stracone dla importującej narodowej gospodarki, ale dług, który skreował te pieniądze, musi być spłacony pieniądzmi, jakie jeszcze pozostały w narodowej ekonomii.
• Jeżeli jakaś narodowa gospodarka mogłaby być tylko i wyłącznie eksporterem, na jakiś czas jego ekonomia będzie rozkwitać, bazując na tych wolnych od długu pieniądzach. Będzie natomiast rosła ich nadwyżka exportowa…i zapasy towarów.

Import nie jest dobry dla narodowej ekonomii
• Jeśli jakiś naród buduje nadwyżkę wymiany towarowej, inny w tym samym czasie który importuje musi popadać w coraz większy deficyt wymiany handlowej..
• Teraz ci z wielkim deficytem nie są w stanie importować więcej nic, ponieważ wszystkie pieniądze wypompował import z gospodarki, zostawiając naród ze stale rosnącym ciężarem nigdy niespłacalnego długu.

Dług trzeciego świata i Międzynarodowy Fundusz Walutowy
• IMF powołano do życia w celu ustanowienia międzynarodowej rezerwy pieniężnej, aby w ten sposób “pomoc” narodom Trzeciego Świata w likwidacji ich deficytów.
• W praktyce okazało się, ze stało się jeszcze gorzej,
• Narody z wielkimi deficytami zostały zmuszone do wykupowania się poprzez pieniacze IMF
• Ale ten wykup przychodzi w formie nowych pożyczek, oczywiście takich, które musza być spłacone z odsetkami.
• Dokładnie tak samo, jak pożyczki z komercyjnych Banków, pożyczki IMF to tez takie same pieniądze kreowane z niczego, bazujące na rezerwie gotówkowej, której dostarczają narody Zachodu popadając w długi, żeby je dostarczyć….
• Naród taki popada w jeszcze większy dług
• Może co prawda dzięki temu dalej importować dobra z najbogatszych krajów
• Konsekwencja tego stanu rzeczy jest stały strumień pieniędzy płynących z IMF jako pożyczki dla i poprzez kraje Trzeciego Świata do kieszeni…. najbogatszych exportujacych ekonomii Zachodu..
• Oczywiście w ratowanych krajach pozostają do spłacenia zaciągnięte pożyczki wraz z odsetkami.
• To jest cale nieszczęście długu Trzeciego Świata i Europy Wschodniej – najbiedniejsze narody świata pożyczają pieniądze, aby zwiększyć ilość pieniędzy w gospodarkach najbogatszych krajów Zachodu,
• Żeby zabezpieczyć stale spłaty narody te musza eksportować wszytko, co się do eksportu nadaje. Każda możliwa rzecz do sprzedania: minerały, lasy, najlepsze płody i luksusowe jedzenie ląduję na stolach zachodnich krajów, a ochłapy zostają, służąc miejscowym…
• Dziś dla wielu narodów Afryki, Azjii, Ameryki Łacińskiej i – a jakże – oczywiście Europy Wschodniej, nie wystarcza ich eksportu nawet na spłacenie odsetek od pożyczek IMF i innych banków.
• Sumy należnych odsetek już dawno przekroczyły sumy oryginalnych pożyczek.
• Powoduje to ostre braki pieniądza na rynku i w gospodarce narodowej, to powoduje ciecia budżetowe w sektorach najwrażliwszych takich, jak ochrona zdrowia, edukacja, pomoc socjalna etc…
• Piszczaca bieda dziś jest standardem w krajach, które są najbogatszymi w rzeczywiste dobra – minerały i kopaliny, doskonale owoce i płody ziemi, lasy, ropę naftowa etc….
• Structural Adjustment Programmes (tzw Programy Dostosowania) są dołączone do pożyczek IMF, zawierają one zbiór warunków, jakie musi spełnić kraj, żeby usunąć tzw bariery taryfowe i otworzyć ich rynki dla wolnego handlu dla obcej konkurencji – co znaczy, żeby wielkie zapasy najgorszego szmelcu, którego nigdzie indziej nie można sprzedać, sprzedać własnie tu, tym biedakom po najwyższych cenach obłożonych niespłacalnymi odsetkami.

Dług Narodowy
Narodowy Dług Anglii na dzisiaj wynosi 400 milliardów Funtów; roczne odsetki od obsługi tego długu wynoszą 25 do 30 miliardów funtów. Rzaąd płaci te odsetki nakładając na cale społeczeństwo podatki. Tak samo robią wszystkie inne rządy. Zatem to my płacimy! W Anglii dług wzrósł z 26 miliardów funtów w roku 1960 do 90 milardów w 1980 dziś sięgnął 400 mld.
• Sukcesywnie rządy pożyczają pieniądze wprowadzając je do obiegu przez lata.
• Zamiast same wykreować tani pieniądz, wprowadzić go do gospodarczego obiegu i wydawać je na publiczne usługi, zamiast finansować projekty ożywiające gospodarkę, zwiększając tym sposobem możliwości zatrudnienia społeczeństw – zlecają tworzenie pieniędzy w formie długu bankom, pożyczając je na procent i obciążając długiem naród.
• Zaczął się ten proceder w roku 1694 kiedy to Król William potrzebował pieniędzy na wojnę z Francja.
• Pożyczył on 1,2 miliony funtów od grupy londyńskich bankierów i złotników.
• Jako zaplata za pożyczkę zawiązali oni korporacje na podstawie królewskiego przywileju – jako Bank Anglii, który stal sie bankierem rządowym
• Odsetki w wysokości 8% zostały nałożone na pożyczkę i natychmiast wprowadzono podatki w celu uzyskania środków na obsługę tych odsetek
• Tak narodził się Dług Narodowy!
• Od tego czasu rządy zaczęły pożyczać pieniądze od prywatnych banków, obkładając podatkami społeczeństwa jako całość – w celu spłaty należnych bankierom odsetek.

Jak rząd pożycza pieniądze.
• Kiedy rząd pożycza pieniądze, w zamian wydaje pożyczającemu exchequer albo bondy skarbowe – inaczej nazywane stokami rządowym( obligacje) i bądź securities (papiery wartościowe).
• Są to w rzeczywistości zwykle noty obietnicowe (Jestem Ci Winien), które świadczą, ze rząd zobowiązuje się do spłacenia pożyczki w ścisłe określonym terminie, płacąc należne odsetki w międzyczasie.
• Są one przyjmowane przeważnie przez banki, ale także osoby prywatne, które maja wystarczającą ilość pieniędzy do inwestowania, czyli w zdecydowanej większości bardzo bogaci związani z bankowymi rodzinami – a ostatnimi czasy dołączają do nich tzw Fundusze Emerytalne oraz inne Fundusze Celowe.
• W momencie, kiedy rząd przekaże swoje papiery wartościowe securities, czy bondy bankom, te kreują pieniądze przez dotkniecie długopisa – oczywiście z niczego!
• Bo Bank kreuje pieniądze jako pożyczki – z niczego! Z próżni! Pożyczając je, stwarza rzeczywistość poprzez rządy dokładnie tak samo, jak czyni to poprzez osoby indywidualne, czy tez prawne, czy przedsiębiorstwa – z tym, ze na skale olbrzymia!
• Rząd ma teraz pieniądze w formie pożyczki, które przeznacza na społeczne usługi i potrzeby własne etc…
• Jeśli te pieniądze nie zostałyby stworzone jako pożyczka, spowodowałoby to o wiele niższa aktywność gospodarcza.
• W takim systemie. Narodowy Dług jest kredytem udzielonym Rządowi i jako taki staje się ważną częścią ogólnej emisji pieniędzy w gospodarce każdego jednego narodu obecnej ery!
• Rząd cały czas wmawia nam, ze nie ma pieniędzy, ze brakuje w budżecie na to, czy na tamto, ponieważ doskonale wiedza, ze koszty pożyczania pieniędzy całkowicie przechodzą i obciążają podatnika.
• Dlatego tez rząd wyprzedaje wszystkie państwowe dobra, oddając je w prywatne ręce i teraz prywatny sektor musi finansować sektor i usługi publiczne
Wojna!
Niezwykle podnosi Narodowy Dług
Przynosi niezwykle wysokie zyski Banków
• Masowe pożyczki rządowe i tworzenie pieniędzy przez banki wymagane jest do prowadzenia wojny!
• Ci sami międzynarodowi bankierzy po kryjomu finansują dwie strony konfliktu zarówno w Pierwszej, jak i Drugiej Wojnie Światowej.
• Mając stale zyski z wojen pozostawiają narody w olbrzymich długach, które później te same banki zwiększają, finansując odbudowę gospodarek zniszczonych wojna….
• Bankierzy nawet wywołują wojny..Np w Niemieckiej Republice Weimarskiej banki zażądały natychmiastowej spłaty pożyczek, powodując sytuacje idealna do dojścia do władzy Hitlera.
• Ten wzorzec został doskonale dopracowany przez Rotchschildow w 19. wieku.
Stały wzrost Narodowego Długu
• W tym istniejącym systemie finansowym, osoby indywidualne, dokładnie tak samo, jak i przedsiębiorstwa, musza stale pożyczać więcej i więcej, żeby być zdolnym do płatności odsetek na ich obecne pożyczki; Rządy musza stale pożyczać coraz więcej i więcej, wydajać coraz to nowe transze obligacji rządowych i rzadowych stokow.
• Kiedy przychodzi termin płacenia starych bondow i obligacji rządowych, rządy po prostu wydaja nowe gwarancje i bondy i rządowe obligacje

Jak zaradzić Narodowemu Zadłużeniu
” Jeśli rząd jest w stanie emitować dolarowe obligacje, może z pewnością – tak samo łatwo – wyemitować dolarowy banknot” – Thomas Edison.
• Rzad może natychmiast przestać pożyczać pieniądze obciążone długiem i odsetkami i rozpocząć emisje pieniądza poprzez użycie go w narodowej gospodarce, publicznym serwisie, kreując miliony miejsc pracy dla osób bezrobotnych i stymulując prawidłowo gospodarkę narodowa.
• Każdy jeden rząd robi to i teraz, ale na mizernie małą skale, sięgającą wartości, jaka otrzymuje od banków za sprzedaż gotówki, które to dodaje się do publicznej kasy i wydaje na potrzeby publiczne.

Uwagi końcowe…
Pokusa redystrybucji sprawiedliwszej niż istniejąca – poprzez opodatkowanie wysokimi stopami najbogatszych i zmuszać ich do płacenia za uboższych – nie załatwia niczego i nie rozwiązuje problemu polegającego na stałym braku pieniędzy w ekonomii spowodowanej koniecznością spłaty odsetek i kreowaniu pieniędzy bazujących na długu…to jest problem- którego sobie nie mogą uzmysłowić wszelkiej maści socjaliści w tym ich bracia liberałowie – mimo, ze pozostają miedzy sobą w permanentnym ostrym konflikcie.
Światowe gospodarki to są przecież Nasze gospodarki… To MY kreujemy dobra i majątek poprzez nasze zaangażowanie, pomysłowość, przedsiębiorczość i ciężką prace. Obecny system bankowy pracuje jako potężny system drenujący to wypracowane przez nas dobro i majątek, koncentrując w tym samym czasie ogromna sile i całkowitą kontrole tej siły w rekach maleńkiej mniejszości.
Pieniądze są medium wymiany towarów i usług. Nie ma nic złego w tym, żeby kreować je z niczego..z próżni, czy powietrza, ponieważ jest to jedyna droga do zagwarantowania nam wszystkim posiadania taniego medium wymiany. Ilość wyemitowanych pieniędzy powinna być tylko dokładnie taka sama, jak wielkość gospodarczej działalności, jaką ów pieniądz obsługuje.
Złem natomiast jest to, ze prawo do czynienia tego, prawo do emisji pieniądza, prawo suwerena – prawo Suwerennego Narodu – zostało scedowane w ręce prywatnych interesów Kasty Lichwiarzy, którzy kreują pożyczki dla prywatnego olbrzymiego zysku niewielu, kosztem horrendalnej nędzy, tragedii, a nawet życia miliardów ludzi.
• U. S. Prezydent Abraham Lincoln uważał, ze głównym zadaniem rządów jest zapewnić narodowi właściwego i sprawiedliwego, a przede wszystkim uczciwego medium wymiany, które pozwoli gospodarce na prawidłowy rozwój.

Wniosek.
• Czyż my, jako Ludzkość, nie jesteśmy zdolni do tego, aby użyć naturalnych ludzkich zasad Prawa Boskiego – Naturalnego, wynikających z Dekalogu, w celu ustanowienia sprawiedliwego i ludzkiego, uczciwego systemu dystrybucji majątku i dóbr, dziel ludzkiego intelektu i pracy rak Człowieka, wypełniając zarazem marzenia socjalizmu o sprawiedliwej i ludzkiej dystrybucji, łącząc je z dobrodziejstwami wolnej przedsiębiorczości, która leży w samym środku serca idei kapitalizmu?
• Oczywiście, ze jesteśmy. Wiemy doskonale jak się to robi i pokazaliśmy, jak prosta czynnością jest powrót do normalności i do wprowadzenie harmonii.
• Ale tak długo, jak prawo i przywilej tworzenia pieniądza znajduje się w rekach prywatnych Lichwiarzy, dla ich własnego profitu i niczym nie skrepowanej kontroli wszystkiego i wszystkich. – my wszyscy śmiało możemy sobie i wszystkim wokół powiedzieć, ze naprawdę nie wiemy… co to znaczy Demokracja!
• I jeśli tego stanu rzeczy nie zmienimy, nie będziemy w stanie tego powiedzieć nigdy. System ten bowiem w procesie Lichwy zadłużając wszystkich i wszystko, przejmuje wszelka własność, cedując ją w rekach garstki wielkiej oligarchii kilku rodzin, cala pozostała wielomiliardowa populacje Ziemi zamieniając w procesie tzw globalizacji w Niewolników. Globalizm bowiem jest niczym innym, jak tylko i wyłącznie procesem zamiany Wolnych Ludzi w niewolników.
Gdyż bez Własności nie ma Wolności…a bez Wolności mówienie o Demokracji jest mydleniem oczu.
POST SCRIPTUM…
Nowa europejska jednostka monetarna Euro daje sile i prawo regulowania cyrkulacji pieniądza wszystkich krajów, które się połączyły w Unie Europejska … Centralnemu Bankowi Europy. A jednocześnie wszystkim rządom członków Unii stanowczo zabrania jakichkolwiek działań i starań w celu wywierania jakiegokolwiek wpływu na Bankierów Lichwiarzy, którzy tworzą Centralny Bank Europejski.
Po raz pierwszy w Historii Świata stawiając twórców pieniędzy poza jakakolwiek demokratyczna forma kontroli i odpowiedzialności…. czyli explicite ponad Prawem!
Uwaga: Do niniejszego tekstu nie rości eis żadnych Copyright, a wręcz przeciwnie – proszę każdego o jak najszersza dystrybucje i dzielenie się ze znajomymi niniejszymi informacjami.

Na podstawie materialow The British Association for Monetary Reform, 27 Imberhorne Lane, Felbridge, West Sussex, RH19 1QX..
Powrót do góry Go down
BladyMamut
[Delegat]
[Delegat]
avatar

Liczba postów : 56
Poparcie : 138
Join date : 08/04/2013
Skąd : UK

PisanieTemat: Re: Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem   Pon Kwi 08, 2013 7:40 am

SKĄD SIĘ BIORĄ PIENIĄDZE

Kiedy tylko zabieramy się za studiowanie zasad rządzących pieniądzem, rychło orientujemy się, jak mało wiemy na temat prawdziwych zdarzeń związanych z historią pieniądza. Ekonomia jest dyscypliną niezwykle ograniczoną z uwagi na ogrom niesprawdzonych założeń i nieweryfikowalnych dogmatów. Jej najdłużej utrzymująca się doktryna zakłada, że istnieje coś takiego, jak “rynek”, na którym operuje “niewidzialna ręka”, która sprawia, że wszystko działa tak, jak powinno.
W rzeczywistości, ekonomia funkcjonuje zgodnie z zasadami, według których została zaprojektowana i zadekretowana. Jeśli została zaprojektowana tak, aby napełniać bogactwem ręce monetarnych kontrolerów, temu właśnie celowi będzie służyć “rynek” oraz jego “niewidzialna ręka”. Jeśli zaś zaprojektuje się ją w ten sposób, aby wspierała “ogólny dobrobyt”, czyli zgodnie z preambułą Konstytucji Amerykańskiej, wówczas “rynek” oraz jego “niewidzialna ręka” będą działać w tym właśnie kierunku.
Niestety, kierunek naszej marszrucie nadają dziś monetarne elity, tak więc one odnoszą korzyści i zgarniają zyski. To ich “niewidzialna reka” obsypuje bogactwem świata.
Dzieje się tak na skutek procesu tworzenia kredytu przez banki. O ile w dziewiętnastym wieku występowały w obiegu inne prócz kredytu formy pieniądza, takie jak znaczne ilości bilonu, certyfikaty mające pokrycie w srebrze, czy emitowane przez rząd obligacje (greenbacks), tak obecnie niemal wszystkie pieniądze znajdujące się w obrocie pochodzą z pożyczek udzielanych przez instytucje finansowe indywidualnym osobom lub przedsiębiorstwom.
Kiedy udzielana jest pożyczka, jest ona księgowana jako zobowiązanie w księgach banku. Gdy jest ona spłacana, zobowiązanie jest kasowane. W obecnych warunkach, gdy obsługę banków prowadzi się za pomocą systemów komputerowych, wszystkie transakcje są z natury rzeczy dygitalizowane. Bank zachowuje dla siebie odsetki od pożyczki, pokrywające łączne koszty administracyjne oraz zysk. Pieniądze, które są pożyczane, nie istniały nigdy wcześniej.
Pieniądze stworzone jako kredyt przyjmują wiele form zależnych od tego, na jaki cel zostały przeznaczone. Pewna część kredytów jest wykorzystywana przez przedsiębiorstwa oraz osoby indywidualne jako źródło inwestycji, które mają przynieść zysk przekraczający to, co należy się bankowi z tytułu zwrotu kredytu wraz z odsetkami. Jeśli pieniądze są przeznaczane na zakupy konsumpcyjne, wówczas indywidualny konsument musi zwrócić pożyczkę ze swoich przyszłych dochodów. W tych przypadkach, gdy pożyczkobiorca bankrutuje i nie spłaca pożyczki, pieniądze te po prostu pozostają w obiegu, choć zostały wydane.
Na nieszczęście, wielkie ilości kredytu używane są głównie w celach spekulacji, a nie po to, aby zasilać sektor produkcyjny. Dotyczy to papierów wartościowych kupowanych pod zastaw przez fundusze giełdowe, gdzie fundusz może uzyskiwać zyski nawet wtedy, gdy wartość inwestycji idzie w dół. Kredyt tworzony przez bank jest w takich wypadkach niewiele więcej wart, niż żeton w kasynie.
Innym rodzajem pożyczek są fundusze hipoteczne oraz różne typy inwestycji polegających na łączeniu lub wykupywaniu całych przedsiębiorstw, gdzie drapieżcy niszczą strukturę pochłanianej firmy, obniżając koszty i sprzedając jej majątek, a następnie spłacają bankowe pożyczki przed zrzuceniem biznesu na czyjeś inne barki.
Najważniejszą sprawą do uchwycenia w bankowości jest to, że pieniądze, które są wprowadzane do obrotu jako siła nabywcza, muszą w ostateczności być zwrócone jako spłata pożyczki. Oto czemu miary monetarne Rezerwy Federalnej [przyp. 1] - M1, M2 i M3 - są pozbawione znaczenia, gdyż w stosunku do większości tych pieniędzy występuje czyjeś roszczenie.
Tak zostaliśmy nauczeni, że spłata kredytów jest czymś właściwym. Naturalnie, jeśli pożyczamy coś, powinniśmy spłacić nasz dług. Znamienną rzeczą jest jednak to, że pożyczone pieniądze, które służą do zapłaty za pracę, towary, najem itp., stają się składnikiem cen żądanych za towary i usługi. Jednak, gdy pieniądze te powracają do banku w celu spłaty pożyczki, ich siła nabywcza znika. Ani bank, ani ekonomiści nie zwrócili nigdy uwagi na fakt, że proces ten powoduje chroniczny deficyt siły nabywczej na rynku, i że deficyt ten musi być uzupełniony o kolejne pożyczki, przynoszące zysk bankom. Gospodarka staje się w ten sposób kieratem, który pożyczkobiorcy muszą ciągle popychać do przodu, aby uzyskać środki wystarczające do przeżycia.
Tak więc system, który jest oparty na popularnym porzekadle, że należy zwracać, co się pożyczyło, jest cały wadliwy. Powodem wadliwości jest to, że w większości przypadków indywidualni konsumenci nie powinni nigdy musieć pożyczać. Jakoś nigdy nie pytamy, dlaczego przy takiej obfitości, jaka jest możliwa dzieki współczesnej nauce i technologii, ludzie muszą pożyczać pieniądze na procent dla zaspokojenia własnych, podstawowych potrzeb życiowych - domu, samochodu, wydatków na gospodarstwo, edukację itd.
Konstatujemy więc, że system finansowy działa wbrew temu, co powinno być prawdziwym celem pieniądza - służeniem ludziom jako bilet umożliwiający zakupy produktów niezbędnych do przeżycia lub realizacji innych pragnień, gdy te podstawowe zostały już zaspokojone.
Ludzie mają potrzeby oraz pragnienia. Gospodarka jest w pełni zdolna wyprodukować wszystkie produkty i usługi niezbędne do spełnienia tych potrzeb i zaspokojenia pragnień. Lecz system jest niesprawny, gdyż mimo obfitości kredytu dostępnego dla celów spekulacji, brak jest wystarczającej ilości pieniądza po stronie konsumenta, umożliwiającej udaną mediację między ceną a popytem. Brak ten odczuwany jest także wówczas, gdy większość ludzi ma pracę. Nawet wtedy wciąż musimy pożyczać i to jest błędne. Dla społeczeństwa powinna istnieć lepsza metoda generowania pieniędzy na to, co niezbędne.
O co w tym wszystkim chodzi?
Jedną ze spraw, o którą chodzi, jest to, że pieniądze zostały błędnie zdefiniowane jako towar. Ludzie, którzy wierzą w to, że pieniądz jest towarem, sądzą, że ma on jakąś wartość samą w sobie. Lecz jedną z natrudniejszych do uchwycenia rzeczy na temat pieniądza jest to, że ani złote, ani srebrne pieniądze, ani też papierowe pieniądze mające pokrycie w złocie lub srebrze, nie posiadają i nie mogą posiadać wartości samej w sobie.
W rzeczywistości, pieniądze są czymkolwiek, co dobrowolny nabywca i dobrowolny sprzedawca zgadzają się wymienić za coś innego. Pieniądzem mogą być i bywają takie rzeczy, jak złoto, srebro, papier, koraliki, krowy, kamienie, muszelki, patyki z nacięciami lub - jak dzisiaj - elektroniczne błyski. To, co wydaje się nadawać złotu czy srebru wartość, to ich rzadkość i trwałość. Lecz dopóki dobra i usługi nie stają się dostępne do sprzedaży, złoto oraz srebro są całkowicie bezużyteczne. Nie można zjeść złota ani srebra, mieszkać w nich lub ubierać się w nie. Same w sobie nie posiadają żadnej wartości. Wartość nadaje im dopiero produkująca gospodarka.
Tak więc, zgodnie z tą definicją, kredyt tworzony przez bank, choć może zostać zaakceptowany jako środek służący dobrowolnej wymianie między kupującym i sprzedającym, posiada zawieszkę przypominającą o tym, że w pewnym momencie ma zostać zwrócony bankowi w celu likwidacji długu. Tak więc kupujący, który oferuje kredyt sprzedającemu, w rzeczywistości oszukuje samego siebie w kwestii swojej zdolności do zapłaty. Nie jest wolnym człowiekiem. Jego każdemu zakupowi w głębi świadomości towarzyszy poczucie, że coraz więcej swojej przyszłości zapisuje w termin.
Sprzedający może z kolei głębiej odetchnąć, uzyskując środek płatniczy niezbędny do spłaty jego własnych długów. I tak to się kręci, bez końca. Nawet jeśli pieniądz byłby pokryty złotem czy srebrem, system działałby dokładnie w ten sam sposób.
Na mocy jakiego prawa bankowcy pętają gospodarkę takim kaftanem długów? I znów, podstawą ich logiki jest twierdzenie, że pieniądz jest towarem, a jakaś grupa ludzi posiada pieniądze. Wierzymy, że są to ich pieniądze, uczciwie zarobione. I z tego, że ludzie ci posiadają pieniądze, wywodzimy prawo pożyczania ich innym.
Lecz system bankowy wybiega ponad tę logikę i zgodnie z obowiązującym prawem zakłada, że skoro posiada pieniądze, które może pożyczać, posiada też prawo, aby pożyczać ich znacznie więcej, niż posiada. W ten sposób banki stały się sprawnym operatorem systemu częściowej rezerwy bankowej, podczas gdy, jak opisano wyżej, są w stanie pożyczać w oparciu wyłącznie o zapisy debetowe w komputerach, tworzone na podstawie relacji własnego kapitału do pułapu dozwolonych pożyczek.
Lecz skoro czynią to banki, czemu nie możemy tego samego robić ty, czy ja? Jeśli posiadałbym 1000 $, czemu nie mógłbym pożyczyć 10 000 $, pobierając od tej sumy stosowny odsetek? Odpowiedź na to jest taka, że bank działa zgodnie z licencją rządową i w sposób domniemany, poprzez różnorakie zabezpieczenia, gwarantuje, że ludzie spłacą pożyczki, które w nim zaciągnęli. Lecz nawet to nie jest już wymagane od banku, o ile może on cały pakiet pożyczek sprzedać innemu podmiotowi biznesowemu, takiemu jak firma inwestycyjna.
Faktem pozostaje, że banki mogą tworzyć wyłącznie ludzie bogaci, których stać na wyłożenie kapitału założycielskiego, zbudowanie funkcjonującego biznesu i uzyskanie licencji rządowej, o której wspominaliśmy.
Należy zauważyć, że dziś, przy wyjątkowo niestabilnych warunkach finansowych, nie tylko banki uczestniczą w kreacji kredytu poprzez pożyczki. Od czasu deregulacji z lat 1980-tych, firmy brokerskie z Wall Street znacznie rozwinęły system upłynniania spekulacyjnych pożyczek w celu zakupu papierów wartościowych. Doprowadziło to do dzisiejszej relacji długu do kapitału, wynoszacej na rynku papierów wartościowych USA 22:1, gdzie dług znacznie przekracza wartość majątku.

CO TO JEST KREDYT?
Słowo “kredyt” jest jednym z najważniejszych i najpowszechniej stosowanych słów w języku angielskim. Słownik dictionary.com przytacza jego dwadzieścia jeden definicji. Wszystkie one mają związek z koncepcją “wartości” i wymiany tej wartości w czasie i przestrzeni pomiędzy jedną osobą, a drugą. Naturalnie, pojęcia “kredyt” i “pieniądz” są blisko powiązane.
Idea kredytu rozpatrywana z perspektywy makroekonomicznej odnosi się do zdolności gospodarki do produkowania dóbr i usług posiadających wartość dla członków danej społeczności. Odwołuje się więc do potencjalnej wartości tej gospodarki dla podtrzymywania życia. To, czego ta definicja nie ujmuje i nie jest w stanie objąć, są pieniądze same w sobie, gdyż, jak wykazaliśmy, pieniądze nie posiadają żadnej wartości wewnętrznej. Bez potencjału kredytowego tworzonego przez produkcyjny sektor gospodarki, pieniądze nie mają żadnego znaczenia.
Z drugiej strony, pieniądze mogą być wygodną miarą dla mierzenia kredytu, służącą formułowaniu stwierdzeń w rodzaju tego, że PKB USA wyniosło w roku 2006 12,98 biliona $. W rzeczywistości, “prawdziwy” kredyt gospodarki USA był znacznie wyższy, gdyż gospodarka ta nigdzie nie pracuje pełną swoją mocą. Przemysł samochodowy, na przykład, wykorzystuje około pięćdziesięciu procent swojej mocy produkcyjnej. Tak więc, rzeczywisty kredyt Stanów Zjednoczonych jest znacznie wyższy, niż PKB.
“Kredyt” w znaczeniu ekonomicznym wyraża legalne prawo do udziału w dobrach i usługach, składających się na PKB danego narodu.. Jest to sposób, w jaki społeczeństwo decyduje, komu przyznawać bilety banków, za które można nabywać produkty składające się na PKB.
Oczywiście, wypuszczenie na rynek zbyt małej lub zbyt dużej ilości biletów powoduje problemy. Emisja zbyt małej ilości biletów powoduje niedostateczną produkcję, biedę, nawet śmierć. Emisja zbyt dużej ilości biletów powoduje inflację. Gdy Rezerwa Federalna napełnia balon, a następnie go deflacjonuje, jak to dzieje się obecnie na flaczejącym rynku nieruchomości, efekty te wzmacniają się, powodując stały chaos gospodarczy, który obserwujemy od dziesięcioleci.
Można z dużą dozą trafności powiedzieć, że kredyt jest zjawiskiem kulturowym. Jest on sumą zdolności produkcyjnej całej gospodarki narodowej. Jest nagromadzony w przeszłości, obecny w teraźniejszości i można go zaprojektować na przyszłość. Jest rezultatem pracy rzeszy milionów ludzi, którzy zmarli i odeszli, żyją dziś, a nawet tych nienarodzonych. Wiele efektów tych działań jest zastrzeżonych jako własność biznesowa, ziemska czy patentowa, lecz każdy człowiek który kiedykolwiek żył, żyje obecnie, lub będzię żyć w przyszłości - jest dziedzicem tej kultury.
Dlatego kredyt może i powinien być postrzegany jako powierzony majątek społeczny, zjawisko publiczne, część tego, co zwie się terminem “dobro wspólne”, istniejące niezależnie od normalnego i naturalnego występowania własności prywatnej. Tak więc używanie kredytu oraz jego dystrybucja powinny być traktowane jako usługa publiczna, podobnie jak dostarczanie wody czy elektryczności. Każdy człowiek powinien mieć prawo do korzystania z niego, zgodnie z pewnymi racjonalnymi, prawnymi i ludzkimi kryteriami odnośnie potrzeby jego kreowania i udziału w tym procesie.
Podobnie jak w wypadku innych usług publicznych, społeczność jest odpowiedzialna za nadzór na tym, czy kredyt jest wykorzystywany mądrze i dla realizacji pozytywnych i konstruktywnych celów. Nikomu jednak nie powinno się zabraniać dostępu do niego, gdyż jest on koniecznością życiową.
Pieniądze jako miara kredytu powinny z tego powodu być dostępne dla całego społeczeństwa. Rząd, jako przedstawiciel społeczeństwa, jest odpowiedzialny za nadzór, koordynację i regulację kwestii dostępności kredytu, mając na uwadze najbardziej sprawiedliwe i społecznie korzystne formy jego wykorzystania.
Reformiści monetarni mogliby argumentować w związku z tym, że szeroka dostępność kredytu dla ludzi pracujących powinna być częścią “ogólnego dobrobytu” gwarantowanego w preambule do Konstytucji USA. Nie powinno się mylić tego postulatu z nieograniczoną dostępnością kredytu dla spekulantów i rekinów giełdowych, jak to ma miejsce dziś w naszej gospodarce kształtowanej przez Wall Street.
Te kwestie sa jednak słabo rozpoznane. Pieniądze, a przez to i kredyt, są postrzegane jako własność prywatna, nawet gdy większość z nich, jak wspomniano, jest tworzona przez banki “z powietrza”. Nie ma przesady w stwierdzeniu, że obecny system charakteryzuje się tym, że elity finansowe konfiskują i prywatyzują najważniejszy zasób publiczny, ważniejszy niż woda, ziemia czy energia elektryczna. Sytuacja ta prowadzi do większości wojen na świecie, do biedy i zbrodni.
Spróbujmy zatem jeszcze raz przyjrzeć się sposobowi, w jaki pieniądz trafia do gospodarki, tym razem zwracając uwagę na ogólny obraz kredytów w gospodarce USA. Jak wpomnieliśmy, PKB USA wyniosło w roku 2006 12,98 biliona $. Jest w tym uwzględniony deficyt handlowy w kwocie 726 mld $. Pytanie brzmi, skąd bierze się kredyt konieczny, aby to PKB wykupić, gdyż, zgodnie z definicją, cała ta suma musiała być zapłacona w cenach.
Zgodnie z oficjalnymi danymi, dostępny dochód narodowy USA za 2006 r wyniósł 10,23 bln $ i składał się z wynagrodzeń, pensji, odsetek, dywidend, dochodów osobistych z biznesu i zysków z kapitału. Około jednej trzeciej tej sumy zostało przeznaczone na podatki na rzecz rządu federalnego, rządów stanowych i lokalnych.
W związku z tym powszechne w całej gospodarce jest pożyczanie pieniędzy we wszelakich formach - w celu konsumpcji, prowadzenia handlu, inwestowania, spekulacji, powiększania długu narodowego czy finansowania transakcji biznesowych. W rzeczywistości, zadłużenie wzrosło w 2006 roku “na czysto” o kolejne 3,77 bln $ - stanowiąc różnicę pomiędzy PKB a dochodem narodowym. [przyp. 2]
Dług, poprzez pożyczki na zakupy produktów importowanych z zagranicy, finansował także większą część deficytu handlowego. Potrzeba pożyczania wzrosła znacząco w ślad za spadkiem rodzimej produkcji USA, w związku z czym znikły lub przeniosły się za ocean dobrze płatne stanowiska, które przyczyniały się do wzrostu dochodu narodowego. Proporcja długu do dochodu narodowego osiągnęła najwyższą w historii wartość 460 procent wobec 186 procent w roku 1957.
Okazuje się, że ortodoksyjna ekonomia, nawet przy jej manipulacjach wokół oprocentowania kredytu, dokonywanych przez Rezerwę Federalną, nie posiada wystarczających narzędzi, aby poradzić sobie z tym kryzysem. Głównym problemem jest to, że ani ekonomiści, ani politycy, nie rozumieją problemu, choć bankowcy z pewnością sa jego świadomi.
Ortodoksyjna ekonomia jest bezradna, gdyż ludzie nie rozumieją, w jaki sposób luka pomiędzy produkcją i siłą nabywczą ma się do sposobu, w jaki mikroekonomia korporacji przekłada się na makroekonomię państwa. Zauważyliśmy wcześniej w tym raporcie, że ceny artykułów w gospodarce zawierają pożyczki zaciągniete w czasie procesu produkcyjnego. Lecz te pożyczki są kasowane ze strony zobowiązań banku w momencie ich spłaty. Z tego powodu siła nabywcza gospodarki zawsze pozostaje z tyłu za cenami.
Nie jest to jedyny obszar, gdzie ceny zawierają składniki, które nie są wypłacane jako wynagrodzenia, pensje, dywidendy czy inne źródła przychodów indywidualnych lub firmowych. Inne składniki obejmują oszczędności, ubezpieczenia, niektóre koszty utrzymania, koszty ogólne oraz narastający skutek handlowania przez korporacje między sobą przy pomocy płatności, które nigdy nie opuszczają systemu produkcji.
W rezultacie tylko jedna trzecia do jednej drugiej wszystkich kosztów jest dystrybuowana do konsumentów. Analiza ta jest staranie udokumentowana przez ruch Kredytu Społecznego i znana reformatorom monetarnym od dziesięcioleci.
Różnica jest tym, co zmusza narody do poszukiwania zagranicznych rynków zbytu dla ich produktów, jak czyniły to Stany Zjednoczone w okresie po II wojnie światowej. Gdy w późniejszym okresie nasz bilans handlowy znalazł się na minusie, próbowaliśmy to kompensować polityką “hegemonii dolara”, wymuszając na reszcie krajów uznanie naszej waluty za główny środek płatniczy w handlu ropą naftową, główną walutę rezerw bankowych i sposób regulowania deficytu handlowego.
Lecz wraz ze wzrostem zadłużenia wewnętrznego oraz zewnętrznego i pogłębiającymi się deficytami budżetowym i płatniczym, rozpoczęło się całkowite załamanie systemu. Niedawna główna siła motoryczna amerykańskiej ekonomii - balon budownictwa mieszkaniowego - flaczeje. I gorączkowo szukamy ratunku, radykalnie dewaluując dolara i prowadząc agresywną politykę militarną bazującą finalnie na konfiskowaniu zasobów surowcowych innych krajów, jak w Iraku.
To wszystko, w połączeniu z akcją forsowania deficytu budżetowego poprzez importowanie dolarów wydawanych za granicą na zakup produktów, których sami już nie wytwarzamy, składa się na domek z kart, który tworzymy, i który wkrótce musi się zawalić. To, czego jeszcze brakuje, to gwałtowny szok w postaci eskalującej wojny na Bliskim Wschodzie lub niezdolności zagranicznych wierzycieli do kontynuowania akceptacji zdewaluowanego dolara.
Ani dewaluacja, ani agresja nie rozwiążą problemu, mającego zwoje źródło w błędnym mechanizmie finansowania długami niedoborów siły nabywczej. Rozpoznanie chaosu, na którym finansiści budują swoje zyski, nie spowoduje też powstania takiej ilości kredytu, aby utrzymać pożądany przez nas poziom produkcji oraz standard życia, który za tym idzie.

RECEPTA
Ponieważ wszyscy stoimy w obliczu bankructwa, nadeszła pora, aby osoby pragnące zrozumieć obecny kryzys gospodarczy wzięły głęboki oddech, uspokoiły się i zebrały w sobie, aby właściwie ocenić sytuację.
Naturalnie, rozwiązanie nie polega na podejmowaniu ryzyka podpalania świata poprzez kontynuowanie radzenia sobie z naszymi wewnętrznymi problemami na drodze zagranicznych podbojów. Jest to rozwiązanie, którego kraje Zachodu próbowały przez setki lat i wydaje się, że reszta świata ma już tego całkowicie dosyć. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji obecnej, gdzie głównym czynnikiem napędzającym amerykańską gospodarkę jest olbrzymia nierównowaga bilansu handlowego. Obce kraje muszą używać dolarów, które honorują, mimo że ostatecznie jest to dla nich niekorzystne, gdyż finansują w ten sposób federalny deficyt budżetowy USA, mierzony w dolarach, których wartość spada.
Rozwiązanie nie leży także po stronie produkcyjnej równania. Gospodarki Stanów Zjednoczonych i innych krajów rozwiniętych są zdolne wyprodukować wszystko, czego potrzebują obywatele tych krajów, a także nadwyżki na potrzeby racjonalnej wymiany handlowej z zagranicą, zwłaszcza jeśli przywrócimy naszemu przemysłowi poziom produktywności, jaki osiagnął, zanim nastąpiła recesja lat 1979-83, wywołana przez Rezerwę Federalną, która przestawiła nas na obecną, anemiczną “gospodarkę usługową”.
Rozwiązania należy raczej szukać w rządzie federalnym, który przejąłby od finansistów konstytucyjnie mu należną kontrolę nad kredytem narodowym i zarządzał nim - jak mówilismy wcześniej - jako usługą publiczną. Nie ma potrzeby eliminowania kapitalizmu, zmiany podstawy prawa własności, obalania korporacji itp., gdyż organizacja produkcji i administrowanie nią mają niewielki związek z całą sprawą.
Warto powtórzyć, że sektor produkcyjny gospodarki nie jest problemem. Jest on niezwykle efektywny w tworzeniu dóbr oraz usług, których ludzie pragną i potrzebują. Może on być podstawą prawdziwej demokracji gospodarczej, o ile jego efektywność byłaby wykorzystana i dystrybuowana zgodnie z zasadami demokracji.
Jest istotne, aby zrozumieć, że rząd centralny niepodległego państwa ma prawo i zdolność wprowadzania do obiegu CAŁEGO nowego kredytu , ponosząc odpowiedzialność za to. Jest to czymś całkowicie różnym od powierzenia bankowi centralnemu zadania “drukowania pieniędzy” w oparciu o łagodną politykę kredytową, prowadzącą do udzielania tanich pożyczek, które jednak wciąż muszą być spłacane.
Niepodległa kreacja kredytu nie opiera się na długu. Jest i powinna bazować na bezpośrednim wprowadzaniu przez rząd pieniądza do cyrkulacji. Oczywiście, rząd powinien to czynić w taki sposób, aby najlepiej dbać o interesy członków społeczności, przy poszanowaniu zróżnicowanych wkładów wnoszonych przez osoby o różnym poziomie umiejętności i osiągnięć. To całkiem realne, aby wprowadzić taki program z właściwym poszanowaniem istniejących konwencji dotyczących prywatnej własności i prywatnej kontroli istniejącego bogactwa.
Dla tych, którzy uważają, że idea publicznie kontrolowanego kredytu postuluje możliwość zakręcania i odkręcania kurka wpuszczanych na rynek pieniędzy, tezy te muszą się wydawać nieporozumieniem. Obfitość dostaw jest jednak faktem, co nie dotyczy pieniędzy. Jest ona tym, co istoty ludzkie nauczyły się produkować dzięki sprawności rąk i głów, dzięki wiedzy, nauce i technologii.
Pieniądze są tylko biletami umożliwiającymi dystrybucję tej obfitości od producentów do konsumentów, lecz najpierw musi być wystarczający nadmiar produkcji, aby umożliwić dystrybucję wszystkiego, co jest potrzebne, w sposób racjonalnie uzasadniony. Pieniądz nie powinien być kojarzony z finansową spekulacją i zadaniem rządu jest dostarczanie pieniędzy do miejsc aktywności gospodarczej, gdzie są niezbędne.
Należy to przeprowadzić według następujących zasad:
1.Decyzje, jakie towary i usługi mają być produkowane, powinny wynikać z racjonalnie wyważonego stosunku tego, co niezbędne i pożądane przez konsumentów, do tego, co konieczne dla dobra publicznego w obszarze infrastruktury i regulacji prawnych. Decyzje powinny być podejmowane w wyniku wypadkowej sił rynkowych i interesów przedsiębiorstw, oraz nadzorowane przez reprezentatywny rząd. Innymi słowy, produkcja powinna być prowadzona tak, jak wyobrażamy ją sobie dzisiaj, choć tak naprawdę ani rynek, ani przedsiębiorcy czy przedstawiciele rządu, nie mogą dziś właściwie i odpowiedzialnie funkcjonować, gdyż znajdują się pod wielką presją ze strony szkodliwie dysfunkcjonalnego systemu monetarnego.
2.Siła nabywcza powinna być dostarczana do wszystkich osób, niezależnie od tego, czy pracują, czy nie. Staje się to coraz bardziej znaczące, gdyż w związku z postępującą automatyzacją produkcji, coraz mniej pracowników jest niezbędnych, aby wytwarzać rosnącą liczbę towarów Nie ma sposobu, aby uniknąć zjawiska dyslokacji pracowników, związanej ze zmianami w nowoczesnej gospodarce, więc istotne jest, aby ludzie byli zabezpieczeni na wypadek takich sytuacji, mogąc optować za całkowitą rezygnacją z pracy zarobkowej. Jest wiele zajęć produkcyjnych, które ludzie mogą wykonywać bez konieczności posiadania płatnego etatu. Pieniądze dostarczane ludziom niezależnie od tego, czy pracują, powinny tworzyć Narodową Dywidendę przewidzianą przez system Kredytu Społecznego. Jednym ze środków zarządzania takim systemem mogłaby być powinność świadczenia przez każdego pracy do czterdziestego roku życia, kiedy to możliwe by było przejście na dobrowolną emeryturę.
3.Idea jednego kraju będącego żandarmem świata, posiadającym bazy militarne w każdym zakątku oraz prawo do podbijania innych krajów i zagarniania ich surowców, musi być porzucona raz na zawsze. System, w którym narody świata byłyby finansowo niezależne i samorządne w sposób opisany w tym raporcie, doprowadziłby do możliwości ustabilizowania międzynarodowej sytuacji i handlu między różnymi krajami i regionami świata traktowanymi jako równi partnerzy. Historia ostatniego wieku dowodzi, że parcie do wojny jest wyłowywane głównie przez potrzebę uzyskania finansowej dominacji, stanowiącej rekompensatę dla zmniejszania się wewnętrznej siły nabywczej w wyniku demokratycznego zarządzania kredytem. Syndrom ten mógłby być wyeliminowany przez opisaną tu reformę monetarną.
Oto zasady: funkcjonująca gospodarka, która łączy odpowiedzialne, wolne przedsiębiorstwo z państwowymi regulacjami prawnymi i infrastrukturą; demokratyczna dystrybucja Narodowej Dywidendy, która uzupełnia przychody z pracy; międzynarodowy system relacji gospodarczych, skupiający niepodległe kraje działające jako równe podmioty. Żadna z tych zasad nie jest dzisiaj spełniona i żaden wiądący kraj nie planuje ich wdrożenia, zarówno teraz, jak i w sytuacji kryzysu.
Podstawowym środkiem, który należy przedsięwziąć, aby zapoczątkować zmiany, biorąc za przykład Stany Zjednoczone, powinno być utworzenie Rady Nadzoru Monetarnego w formie prawnej zaproponowanej przez Amerykański Instytut Monetarny. Organ ten mógłby przeanalizować cały proces powodujący, że podaż pieniądza jest niewystarczająca dla zaspokojenia popytu na kredyt ze strony narodu płacącego za swój PKB. Następnie należy podjąć następujące kroki:
1.Powinniśmy wprowadzić do obiegu kredyt w ilości wystarczającej dla pokrycia podstawowych wydatków rządu na wszystkich poziomach, bez odwoływania się zarówno do podatków, jak i pożyczek. W przeszłości obowiazki te były wykonywane przez amerykańskie legislatury kolonialne, przez Kongres Kontynentalny w czasie wojny niepodległościowej i przez rząd federalny w okresie wojny domowej. Prawdopodobnie dwie trzecie obecnych wydatków rządu federalnego można by wyeliminować, gdyż duża ich część służy kompensowaniu wadliwego systemu monetarnego, włączając w to dużą część machiny militarnej. Realizując powyższy program można by także wyeliminować co najmniej dziewięćdziesiąt procent wszystkich podatków. Jedyne podatki, jakie mogłyby zostać zachowane, to te służące obsłudze i utrzymaniu infrastruktury i te, które stanowią narzędzia kontrolowania i zapobiegania inflacji. Wydatki kapitałowe związane z nową infrastrukturą - federalną, stanową czy lokalną - mogłyby być finansowane poprzez samofinansujący się bank infrastruktury narodowej. Można by kontynuować zasadę wymagalności aprobaty wydatków rządowych przez organ prawny reprezentujący republikańską formę rządu, który w wyniku przeprowadzenia reformy monetarnej uległby wzmocnieniu, a nie osłabieniu.
2.Pozostała część ogólnej społecznej luki pomiędzy produkcją i siłą nabywczą mogłaby być zapełniona nieopodatkowaną Narodową Dywidendą w dwóch postaciach. Jedną stanowiłoby stypendium pieniężne wypłacane wszystkim obywatelom, które służyłoby także wyeliminowaniu biedy poprzez zapewnienie każdemu gwarancji podstawowego przychodu. Pozostała część Narodowej Dywidendy byłaby przeznaczana na ogólną dotację cenową, gdzie określona część wszystkich wydatków konsumenckich, włączając w to wydatki przeznaczane na budowę mieszkań, byłaby dotowana. Całkowita Narodowa Dywidenda, przypadająca na statystyczną osobę, z pewnością przekroczyłaby w obecnych warunkach gospodarczych kwotę 12 000 dolarów rocznie. Wartość ta powinna być obliczona i księgowana w wydatkach rządowych, lecz powinna pozostawać pozycją pozabudżetową, aby nie było potrzeby jej finansowania podatkami czy pożyczkami.
3.Część Dywidendy Narodowej mogłaby być dostępna wszystkim obywatelom, którzy osiągnęli pełnoletniość i którzy otrzymywaliby nieopodatkowaną kwotę 60 000 dolarów na wyższe studia, naukę zawodu czy inwestycję w przedsiębiorstwo.
4.Finansowanie kredytu przez banki byłoby obłożone dużo większymi restrykcjami, niż obecnie. Prywatny sektor inwestycji korporacyjnych mógłby być finansowany wyłącznie z nagromadzonych zysków oraz z rynku kapitałowego, bez potrzeby uruchamiania kredytów bankowych. Pożyczki bankowe dla celów spekulacji giełdowej byłyby zakazane, podobnie jak lewarowane wykupy.
5.Kredyty bankowe byłyby udzielane bez stosowania zasady częściowej rezerwy, z niskooprocentowanych pożyczek banku, uzupełniających kapitał własny oraz depozyty. Pożyczki byłyby zaciagane przez banki od rządu federalnego na bardzo niski procent, z kredytu tworzonego publicznie. O ile banki mogłyby dodawać koszty administracyjne i uzasadniony zysk do ceny pożyczek udzielanych w celu finansowania handlu, zakupu nieruchomości i startu nowych przedsiębiorstw, gwarancje rządowe i dotacje powinny zapewnić oprocentowanie netto pożyczek na poziomie nie wyższym, niż jeden procent.
6.Handel międzynarodowy byłby regulowany za pośrednictwem systemu kursów walut opartego na rzeczywistej sile nabywczej konkretnych walut narodowych.

WYNIKI
Program ten nie tworzy Utopii, ani nie postuluje Big Brothera, który by nas nadzorował. Nie uwolni on także ludzkości od konieczności pracy, nauki, oszczędzania, troski o środowisko, podejmowania mądrych decyzji, inteligentnego wykorzystywania warunków, uczestnictwa w rządzeniu przedstawicielskim, opieki nad osobami mniej zaradnymi, dbałości o przyszłe pokolenia, praktykowania powściągliwości, przestrzegania zasad moralnych, czczenia twórcy czy miłowania bliźniego jak samego siebie.
To, co ten program może przynieść, to stworzenie odpowiednich warunków dla osiągnięcia przez krajowy system monetarny tego samego stopnia dojrzałości, funkcjonalności i dostępności, jaki współcześnie, przynajmniej potencjalnie, cechuje sektor ekonomii materialnej, która tak efektywnie wykorzystuje naukę i technologię w tworzeniu obfitości dóbr i usług.
Oznacza to, że program niniejszy uwolniłby ludzkość od nadzoru ze strony elit finansowych, które niesprawiedliwie uzurpują sobie tytuł do owoców pracy wszystkich pozostałych ludzi. Ilość pieniędzy zaangażowanych w tę kontrolę jest przeogromna. W raporcie zatytułowanym “Program Ratunkowy Reformy Monetarnej USA” autor obliczył, że Narodowa Dywidenda za 2006 rok powinna generować przeciętne stypendium dla obywatela USA w wysokości 12 600 dolarów. Dla osoby w wieku 60 lat oznacza to łączny przychód w kwocie 756 000 dolarów, licząc w obecnych cenach.
Kwota 756 000 dolarów odpowiada ilości pieniędzy, jakie statystyczna osoba musiała w tym czasie pożyczyć od instytucji finansowych. Kwotę tej wielkości każdy obywatel powinien był otrzymać w postaci udziału w Narodowej Dywidendzie, o ile Kongres USA nie scedowałby na instytucje finansowe zapisanych w Konstytucji publicznych prerogatyw do kreowania kredytu. Uzyskane z ekstrapolacji tej wartości na całe społeczeństwo USA, sumy zbędnych pożyczek zaciągniętych przez obywateli od czasu II wojny światowej przewyższają prawdopodobnie kwotę 100 bilionów dolarów. Możemy domniemywać, że szacunki te nie mijają się z prawdą, gdyż całkowity dług społeczny USA jest w sposób udokumentowany szacowany na ponad 48 bilionów dolarów.
Nie jest trudno wyobrazić sobie, że po jakimś czasie program reformy monetarnej, opisany w tym raporcie, mógłby spowodować eliminację biedy i głównych przyczyn wojen, redukcję wielkości rządu i uzyskanie przez ludzi szansy na powodzenie. Obecny system pogrążania się niewolniczego w długach w wyniku duszności monetarnej na szczeblu konsumenckim, zostałby zastąpiony przez prawdziwą demokrację gospodarczą.
Demokracja gospodarcza może być zdefiniowana jako swoboda dostępu do boskiej obfitości Ziemi, odpowiednio do czyichś potrzeb, charakteru, zdolności i pracy. Celem tego dostępu jest to, aby ludzie mogli odpowiedzialnie wykonywać swoje zajęcia i realizować style życia zgodnie z własną tożsamością i przeznaczeniem, bez dyktatu zewnętrznych autorytetów i bez presji lęku o możliwość ekonomicznej ruiny. Są to swobody nierozerwalnie związane z ideami, które stworzyły Amerykę i - choć ograniczone w znacznym stopniu - stanowią dar Ameryki dla reszty świata.
Czytelnik mógłby spytać, dlaczego o tych reformach nie pomyślano i nie wdrożono ich wcześniej, skoro wiadomo było, jak je wprowadzić. Prawda jest taka, że w przeszłości reformy te były znane i promowane przez wielu ludzi, zarówno sławnych, jak i nieznanych, włączając w to takich przywódców Ameryki, jak Benjamin Franklin, Thomas Jefferson, Andrew Jackson, Thomas Edison, Henry Ford, Herbert Hoover, Franklin D. Roosevelt, John F. Kennedy i wielu innych. Lecz przeciwko tym oswieconym przywódcom działała międzynarodowa zmowa finansistów posiadających ogromną władzę polityczną.
Współczesna era kontrolowania Stanów Zjednoczonych przez finansistów rozpoczęła się wraz z uchwaleniem Ustawy o Rezerwie Federalnej w roku 1913. Lecz w latach 1920-tych USA wciąż przewyższały resztę świata w tempie rozwoju. Było to wynikiem korzystnej w porównaniu z Europą sytuacji finansowej po I wojnie światowej, szerokiej dostępności kredytu w krajowej gospodarce, wysokiego tempa industrializacji i skłonności amerykańskich przemysłowców do płacenia własnym robotnikom godziwych stawek.
Zauważmy, że na wymienionej liście oświeconych przywódców znalazł się prezydent Herbert Hoover. Nie jest ogólnie znanym faktem, że Hoover, wybrany na prezydenta w 1928 roku, zapoznał się z systemem Kredytu Społecznego, stworzonym w Wielkiej Brytanii przez majora C.H. Douglasa, który w roku 1918 opublikował swoją brzemienną w skutki pracę “Demokracja Gospodarcza”. Douglas, posiadający bliską wiedzę na temat wydarzeń tamtej epoki, pisał później w swojej książce Warning Democracy, że finansiści zdecydowali się poświęcić gospodarkę USA poprzez wywołanie krachu na giełdach w 1929 roku, aby móc przeciwstawić się oświeconym ideom gospodarczym Hoovera.
Istnieje oficjalna wersja historii i prawdziwa historia wydarzeń. Dlatego Hoover jest błędnie portretowany jako prezydent nieudolny. Lecz Hoover, inżynier, będący jednym z najbardziej sprawnych prezydentów w historii Stanów Zjednoczonych, zidentyfikował Rezerwę Fedralną działającą we własnym interesie, jako ciało odpowiedzialne za wywołanie Wielkiego Kryzysu. Jego odpowiedzią było utworzenie Biura Rekonstrukcji Finansów [przyp. 3] i próba ożywienia gospodarki poprzez infuzję świeżego kredytu, lecz z powodu obwiniania go o kryzys, został on usunięty z urzedu na rzecz Franklina D. Roosevelta w 1932 roku.
Biuro Rekonstrukcji Finansów pozostało i było zasadniczym narzędziem przebudowy gospodarki przez następne dwie dekady. Sam Roosevelt rozumiał, że rząd federalny musi zachować decydującą kontrolę nad kredytem, choć jego polityka była podważana przez osoby z jego własnej administracji, które sprzyjały finansistom. Tak więc nigdy nie zakończył programu prawdziwej reformy monetarnej.
W latach 30-tych Douglas przewidywał kolejną wojnę światową spowodowaną przyczynami monetarnymi, lecz podczas wizyt w Stanach Zjednoczonych mówiono mu, że finansiści nigdy nie zezwolą na wdrożenie idei Kredytu Społecznego. W środowisku monetarnych reformistów utarła się opinia, że elity finansowe rozglądały się za ekonomistą, który stawiłby czoła ideom Douglasa i że wybór padł na Johna Maynarda Keynesa. System Keynesa próbował radzić sobie z problemem monetarnym poprzez kreowanie olbrzymiego deficytu budżetowego, utrzymywanie wysokich podatków i szybki wzrost gospodarczy.
System funkcjonował w latach II wojny światowej i nieco dłużej, lecz zabrakło mu zasilania po zabójstwie Johna F. Kennedy'ego w 1963 roku i po utracie przez USA przewagi handlowej oraz płynności finansowej w okresie wojny w Wietnamie i późniejszym. Finansiści wzmocnili swoją kontrolę w latach 70-tych, co doprowadziło do wyniszczającej recesji lat 1979-83, wywołanej przez Rezerwę Federalną, oraz do deregulacji sektora finansowego za rządów Reagana, w latach 1981-89.
Sytuacja pozostaje niezmieniona do dnia dzisiejszego. Począwszy od lat 80-tych, każda ekspansja gospodarcza była niczym więcej, niż inflacją majątku tworzoną przez Rezerwę Federalną. Ostatnią z nich stanowił nadmuchany balon nieruchomości, największy w historii, a obecnie flaczejący. Finansiści próbują doprowadzić do regulowanego spadku, tzw. miękkiego lądowania, kosztem dobrobytu, zdrowia, stanowisk pracy, mieszkań i z pewnością także kosztem życia milionów zdemoralizowanych ludzi.
Czy pozwolimy im na to? Naturalnie, rząd ma na mysli dalsze poręczenia, choć obecnie, gdy rynek nieruchomości został zdewastowany, może nie być już aktywów, w które dałoby się pompować inflację przez następną rundę chaosu. Jednak próby takie są podejmowane. Analitycy próbują ogniskować uwagę na pęczniejącym balonie fuzji i przejmowaniu aktywów, oraz wskazują na wielki boom w sprzedaży papierów wartościowych, który wywindował akcje spółek giełdowych na rekordowy poziom, mimo zmniejszania się siły nabywczej konsumentów amerykańskich.
Jeśli i te balony pękną, zniknie na dobre większość bogactwa klasy średniej, która uchowała się po krachu giełdowym w 1987 roku, przetrwała pęknięcie balona firm wirtualnych w latach 2000-2002 i obecny spadek na rynku nieruchomości.
Być może bal dobiega końca. Może pod koniec swojego 300-letniego panowania, które rozpoczęło się w roku 1694, z chwilą utworzenia Banku Anglii, finansistom udało się wreszcie rozmontować gospodarki świata do tego stopnia, że pozostali z nas zechcą podjąć jakieś działania. A może wystarczające zniecierpliwienie pojawi się w związku z dalszymi wojnami na Bliskim Wschodzie czy gdziekolwiek indziej. Być może szczyt wydobycia ropy lub globalne ocieplenie włączą się w ten proces destrukcji na skalę, którą trudno będzie pominąć. A może zwyczajnie dokuśtykamy do zachodu słońca.
Czas pokaże. Lecz jakkolwiek miałoby się to odbyć, przekonaniem autora jest, że taki lub inny, uczciwy i inteligentny system monetarny powstanie kiedyś na naszej planecie.

Richard C. Cook
Reforma monetarna, czyli jak narodowy system pieniężny powinien działać
Tłumaczył: Krzysztof Lewandowski

***

Richard C. Cook jest autorem książki Challenger Revealed: An Insider’s Account of How the Reagan Administration Caused the Greatest Tragedy of the Space Age. Jest emerytowanym analitykiem federalnym, a jego kariera zawodowa obejmuje posady w Komisji Społecznej, FDA, Białym Domu za prezydentury Cartera, NASA, oraz dwudziestojednoletnie zatrudnienie w amerykańskim Departamencie Skarbu. Obecnie jest pisarzem i konsultantem i we wrześniu 2007 będzie miał wystąpienie na dorocznej konferencji AMI (American Monetary Institute) w Chicago. Jego strona internetowa mieści się pod adresem: www.richardccook.com.

Przypisy:
1. Rezerwa Federalna jest bankiem centralnym USA, odpowiednikiem NBP, lecz o statusie quasi-prywatnym.[przyp. tł.]
2. W rzeczywistości rachunek wygląda tak: PKB USA 12,98 - 10,23 + 1,02 (reinwestycje) = 3,77 bln $ (am. trillion) [przyp. tł.]
3. am.: The Reconstruction Finance Corporation
Powrót do góry Go down
BladyMamut
[Delegat]
[Delegat]
avatar

Liczba postów : 56
Poparcie : 138
Join date : 08/04/2013
Skąd : UK

PisanieTemat: Re: Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem   Pon Kwi 08, 2013 7:41 am

Kilka cytatów związanych z pieniądzem


"Niektórzy z najpotężniejszych ludzi wśród handlowców i producentów w Ameryce obawiają się czegoś. Wiedzą, że gdzieś tam jest władza tak zorganizowana, tak subtelna, tak czujna, tak zespolona, tak kompletna, tak wszechobecna, że krytykując ją lepiej mówić ciszej od oddechu".
Woodrow Wilson, prezydent USA w latach 1913-21.

"Proces w którym bank tworzy pieniądze jest tak prosty, że umysł go odrzuca".
John Kenneth Galbraith, ekonomista

"Pozwólcie mi tworzyć i kontrolować pieniądze państwa, a nie będzie mnie obchodzić, kto tworzy w nim prawo."
Mayer Anzelm Rothschild, bankier

"Obawiam się, że przeciętny obywatel nie byłby zadowolony dowiadując się, że bank może i tworzy pieniądze, a ci którzy kontrolują kredyt państwa kierują polityką rządów i trzymają mocno w garści los ludzi".
Reginald McKenna, były prezes Midlands Bank of England

"Oto właśnie nasz system monetarny. Jeśli nie byłoby długu w tym systemie, nie byłoby pieniędzy."
Marriner S. Eccles, przewodniczący i naczelnik Rady Rezerwy Federalnej

"Nie spotkałem jeszcze nikogo kto mógłby, z użyciem logiki i podaniem powodów usprawiedliwić fakt pożyczania przez Rząd Federalny swoich własnych pieniędzy… Myślę, że nadejdą czasy gdy ludzie będą się domagać by to się zmieniło. Wierzę, że nadejdą czasy w tym kraju, gdy obarczą winą ciebie i mnie i każdego związanego z Kongresem za bezczynność i pozwalanie na to, by tak idiotyczny system trwał."
Wright Patman (1928-1976), kongresman z ramienia Partii Demokratycznej, szef komisji ds. bankowości i finansów w latach 1963-75.

"Nowoczesny system bankowy robi pieniądze z niczego. Ten proces jest prawdopodobnie najbardziej zdumiewającą sztuczką iluzjonerską, jaką kiedykolwiek wynaleziono. Bankowość została poczęta w niegodziwości i urodzona w grzechu. Bankowcy rządzą Ziemią. Odbierzcie im ją lecz zostawcie władzę kreowania pieniędzy, a w mgnieniu oka stworzą ich wystarczająco dużo, by kupić ją ponownie…
Zabierzcie im tę ogromną władzę, a wszystkie ogromne fortuny jak moja znikną. A powinny zniknąć, aby ten świat mógł być lepszy i żyło się w nim szczęśliwiej. Jeśli jednak dalej chcecie być niewolnikami banków płacąc koszty własnego niewolnictwa, to pozwólcie im nadal tworzyć pieniądze i kontrolować kredyty."

Sir Josiah Stamp, dyrektor Banku Anglii w latach 1928-41 (ówcześnie znany jako drugi najbogatszy człowiek Anglii).

"Jestem najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem. Niechcący zrujnowałem swój kraj. Kraj wielkiego przemysłu jest kontrolowany przez swój system kredytowy. Nasz system kredytowy jest scentralizowany. W związku z tym wzrost kraju i cała nasza działalność są w rękach kilku ludzi. Staliśmy się jednym z najgorzej rządzonych, jednym z najbardziej kontrolowanych i zdominowanych rządów w cywilizowanym świecie. Nie jesteśmy już rządem mającym własną opinię, nie jesteśmy już rządem z własnymi przekonaniami i głosem większości, lecz rządem z opiniami wymuszanymi przez małą grupę dominujących ludzi".
Woodrow Wilson, prezydent USA w latach 1913-21.

"Ktokolwiek kontroluje ilość pieniądza w naszym kraju jest absolutnym władcą całego przemysłu oraz handlu, a gdy uzmysławiasz sobie, że cały system jest z łatwością kontrolowany, w ten czy inny sposób, przez kilku potężnych ludzi na górze, nie trzeba Ci już mówić skąd biorą się okresy inflacji i kryzysów."
James A. Garfield (1831-81), prezydent Stanów Zjednoczonych, zamordowany po sześciu miesiącach pełnienia swojej funkcji.

"Rząd powinien tworzyć, emitować i puszczać wszystkie waluty oraz kredyty potrzebne do zaspokojenia siły wydatkowej rządu i mocy nabywczej konsumentów. Przyjmując te podstawowe zasady, podatnicy zaoszczędzą ogromne sumy na odsetki. Przywilej tworzenia i emisji pieniędzy to nie tylko najważniejsze prawo rządu lecz również najważniejsza sposobność twórcza."
Abraham Lincoln (1809-65), pierwszy z zamordowanych prezydentów Stanów Zjednoczonych

"Zanim kontrola nad emisją pieniędzy i kredytu nie zostanie przywrócona rządowi i uznana za jego nadzwyczajną i świętą odpowiedzialność, wszystkie dyskusje na temat niezależności parlamentu i demokracji są puste i daremne… Kiedy naród odrywa się od kontroli nad własnym kredytem, nie ma znaczenia kto tworzy w państwie prawo… Lichwa poza kontrolą zniszczy każde państwo."
William Lyon Mackenzie King (1874-1950), premier Kanady, który znacjonalizował Bank of Canada.

"Jesteśmy wdzięczni wydawcom "Washington Post", "New York Times", "Time Magazine" i innym wielkim wydawnictwom, których menedżerowie uczestniczyli w naszych spotkaniach i dotrzymali swych obietnic zachowania dyskrecji przez blisko 40 lat.
Byłoby dla nas niemożliwością zrealizowanie naszego planu budowy światowego rządu, jeśli bylibyśmy w tym czasie przedmiotem zainteresowania prasy. Dziś jednak świat jest już dużo bardziej wyrafinowany i przygotowany do organizacji rządu światowego.
Idea ponadnarodowej suwerenności elit intelektualnych i światowych bankierów jest z całą pewnością korzystniejsza od narodowego samostanowienia, praktykowanego w minionych stuleciach."

David Rockefeller (z przemówienia na spotkaniu Komisji Trójstronnej w 1991 roku).

"Tylko małe sekrety muszą być strzeżone. Wielkie są trzymane w tajemnicy dzięki niedowierzaniu opinii publicznej."
Marshall McLuhan, medialny "guru"


Oszustwo Kradzież Niewola Śmierć - TO CIĘ CZEKA!!!
Powrót do góry Go down
BladyMamut
[Delegat]
[Delegat]
avatar

Liczba postów : 56
Poparcie : 138
Join date : 08/04/2013
Skąd : UK

PisanieTemat: Re: Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem   Wto Kwi 09, 2013 10:26 am

KTO KONTROLUJE PIENIĄDZE, TEN KONTROLUJE LUDZI
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem   

Powrót do góry Go down
 
Pieniądze – Banki – Nędza – Niewola. Prawda ukryta za Globalnym Długiem
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Pospolite Ruszenie :: Na luzie :: Znalezione w sieci-
Skocz do: